Sprawa Zodiaka
unsolved.cba.pl

Bledy organow scigania

Offline max944

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 394
    • Zobacz profil
były kartki nawet w 2007 odnaleźli z 1990 mogąca być jego dziełem. 
Ślad po Zodiaku urywa się w 1992 .... bo późniejsze listy itd to raczej pewne podróbki.
Pytanie ciekawe i kontrowersyjne może Zodiak w 1978 zmienił styl tak jak pisał w liście chcąc podjąć grę której policja nie podjęła. 


Offline nana19

  • Department of Justice
  • *
    • Wiadomości: 339
    • Zobacz profil
Jak dla mnie to za mało zodiaka było w tych późniejszych listach.Może zodiak się zakochał i to go zmieniło...


Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1265
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Nie liczylbym na to :-)
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline john

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 121
    • Zobacz profil
W filmie zostało pokazane, że Mike Mageau nagle gdzieś zniknął po ataku Zodiaka i dopiero w 1991 czy tam w 1992 roku zostały przedstawione mu fotografie podejrzanych, a on wskazał Leigh Allena. Czy ktoś wie, jak to było naprawdę? Bo jeśli w tym momencie film mówi prawdę, to dla mnie jest to największym błędem policji, że wcześniej nie dotarła do Mageau.

Co do powiązań Zodiaka z policją... Nie wydaje mi się, aby był on w jakikolwiek sposób powiązany z organami ścigania, Owszem, wiele wiedział nt. pracy policji, wydaje się, że świetnie wykorzystywał tę wiedzę, aby jak najbardziej ułatwić sobie swoje czyny. Ale to nie musi od razu znaczyć, że był policjantem czy że był z policją powiązany. Przykładem jesteśmy my wszyscy, którzy interesujemy się tą historią. Czytając o Zodiaku dowiadujemy się mnóstwo rzeczy nt. działań policji, a wcale nikt z nas nie musi być policjantem. Dlatego wydaje mi się, że Zodiak po prostu czerpał skądś tę wiedzę (może z innych niewyjaśnionych spraw) i przekuwał ją na swoje własne poczynania.


Offline max944

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 394
    • Zobacz profil
Mogło tak być .... tylko jedno ale dostęp do informacji był wtedy nieco inny niż dziś :)
Google nie istniało ;)
SPRAWA Megeau jest ciekawa ... dziwna ta jego luka w życiorysie ... znikł bo ? bal się sprawcy (logiczne) , znał sprawcę (logiczne tylko czemu nie podał szczegółowych informacji) po prostu chciał zapomnieć (tez logiczne)


Offline john

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 121
    • Zobacz profil
Na pewno dostęp do informacji był trudniejszy, ale istniały np. archiwa ze starymi wydaniami gazet. Dodatkowo, nie wiem jak wtedy to wyglądało w USA, ale dziś można opis danego śledztwa czy rekonstrukcje wydarzeń np. morderstwa bardzo łatwo znaleźć w Internecie. Oczywiście wtedy Internetu nie było, ale może już wtedy dostęp do raportów policyjnych był w miarę łatwy, chociażby właśnie przez wszelakie archiwa.

W każdym razie dla chcącego nic trudnego.


Offline max944

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 394
    • Zobacz profil
W latach 60 i 70 dostęp do informacji wcale nie był taki prosty bo archiwa owszem były ale korzystanie z nich nie było tak proste i szybkie jak dziś i to co dziś zajmuje nam pół minuty wtedy wymagało kilku osób i paru godzin czasu.


Offline john

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 121
    • Zobacz profil
No nie wiem, pewnie masz rację - nie żyłem w tamtych latach, tym bardziej w USA, więc tylko dywaguję :) Jednakże odnosząc się do jednego z tematów na tym forum o Phantom Killerze - takie sprawy na pewno były dostatecznie głośne, więc ktoś zainteresowany raczej nie miał problemów, aby dowiedzieć się czegoś więcej. Pewnie akurat o schematach pracy policji nie pisano na pierwszych stronach gazet, ale jeśli Zodiak był skrupulatny i szczegółowo planował swoje morderstwa (a fakt, że nie został złapany tylko to potwierdza), to pewnie mógł spędzić miesiące czy nawet lata, aby dokształcić się w tej kwestii na tyle, że skutecznie wodził całą policję za nos.


Offline nana19

  • Department of Justice
  • *
    • Wiadomości: 339
    • Zobacz profil
Natknęłam się na pewien filmik nie wiem czy temat był tu poruszany . Steve Baldino twierdził iż po morderstwie na Blue Rock Springs gdy Zodiak zadzwonił by zgłosić morderstwo powstało nagranie z tej rozmowy . Twierdzi iż słyszał to nagranie . Nie wie co stało się z taśma i wspomina o korupcji w Policji . https://youtu.be/reCoAkjt6n8


Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1265
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Nagran nie ma i (niestety) raczej nigdy nie bylo.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline nana19

  • Department of Justice
  • *
    • Wiadomości: 339
    • Zobacz profil

Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1265
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Raczej konfabuluje. Nie przypominam sobie innej osoby twierdzacej, ze istnialo nagranie.

Generalnie wydaje mi sie, ze wowczas z reguly nie nagrywalo sie zgloszen. Byloby to zbyt klopotliwe z praktycznego punktu widzenia, a i wowczas, w erze pre-zodiakowej prawdopodobnie nikt nie zauwazal takowej potrzeby. Dopiero (wiele lat) pozniej zaczeto nagrywac wszystkie zgloszenia.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline nana19

  • Department of Justice
  • *
    • Wiadomości: 339
    • Zobacz profil
Baldino twierdzi iż rozmawiał o tym z innymi policjantami . Z drugiej jednak strony nie podał rzadnych szczegółów tego co miał by usłyszeć


Offline max944

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 394
    • Zobacz profil
Ogólnie wydaje mi się że nie ma nagrania i nigdy nie było. Gdyby takowe istniało wszyscy by badali głos i szukali podobieństwa u podejrzanych. Nawet gdyby istniało myślę że przy jakości urządzeń rejestrujących z tamtych lat byłoby kiepskiej jakości i słabym dowodem.


Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1265
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Baldino twierdzi iż rozmawiał o tym z innymi policjantami

Przypadek podobny jak z Donem Foukiem, ktory mial mowic kolegom i zonie o tym, ze zatrzymal i puscil Zodiaka.
I podobny problem, ktory dotyka generalnej zasady prawnej wywodzacej sie jeszcze z prawa rzymskiego, ktora stanowi, ze jeden swiadek, to zaden swiadek.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.