Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Autor Wątek: Sprawa Coopera  (Przeczytany 499 razy)

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 483
    • Zobacz profil
Sprawa Coopera
« dnia: 02/07/14, 18:05 »
Ciekaw jestem, czy slyszeliscie o tej sprawie...



"D.B. Cooper – imię przypisywane mężczyźnie, który 24 listopada 1971 porwał w USA Boeinga 727 z 42 osobami na pokładzie, lecącego z Portland do Seattle i po otrzymaniu 200 tys. dolarów okupu wyskoczył z niego na spadochronie nad południowymi Górami Kaskadowymi. Porywacza nie udało się ująć. W samolocie używał nazwiska Dan Cooper, jednak przez późniejsze nieporozumienie w mediach stał się znany jako „D.B. Cooper”. Mimo setek tropów w ciągu wielu lat, żaden dowód nie pozwolił odkryć prawdziwej tożsamości ani miejsca pobytu Coopera, a większość pieniędzy nigdy nie została odzyskana. Kilka konkurencyjnych teorii proponuje wyjaśnienie co stało się po skoku, jednak FBI uważa, że porywacz nie przeżył.

Sposób ucieczki Coopera i brak pewności co do jego dalszych losów ciągle intrygują ludzi. Sprawa Coopera (FBI nadało jej kryptonim „Norjak”) jest jedynym nierozwiązanym przypadkiem porwania samolotu w USA i jednym z niewielu na świecie.

Sprawa Coopera wprawia w zakłopotanie służby rządowe oraz prywatnych detektywów od dziesięcioleci, wszelkie nowe informacje w sprawie zawsze prowadziły do ślepych zaułków. W marcu 2008 pojawiła się szansa na przełom, gdy dzieci odnalazły spadochron na obszarze, gdzie Cooper prawdopodobnie wyskoczył, niedaleko Amboy, w stanie Waszyngton. Zdaniem ekspertów, znaleziony spadochron nie mógł należeć do porywacza.

W ciągu wielu lat znaleziono kilka wskazówek związanych ze sprawą porwania samolotu. W 1978 tabliczka zawierająca instrukcję jak opuścić schody na ogonie Boeinga 727 (później potwierdzono, że pochodzi z tylnych schodów samolotu, z którego Cooper wyskoczył), została znaleziona o kilka minut lotu od prawdopodobnej strefy lądowania porywacza. W lutym 1980 na brzegu rzeki Kolumbia, ośmioletni Brian Ingram znalazł 5880 dolarów w gnijących banknotach 20$. Dowiedziono, że banknoty te były częścią okupu.

W październiku 2007, FBI ujawniło, że uzyskano częściowy profil DNA Coopera z krawata, który zostawił na pokładzie samolotu. 31 grudnia 2007 FBI wznowiło niezamkniętą sprawę publikując w Internecie nigdy wcześniej niepublikowane portrety pamięciowe, próbując wywołać wspomnienia, które mogłyby pomóc zidentyfikować Coopera. Według relacji prasy, FBI nie wierzy, aby Cooper przeżył skok, ale wyraża zainteresowanie ustaleniem jego tożsamości."


Zrodlo: http://pl.wikipedia.org/wiki/D.B._Cooper
Eng: http://en.wikipedia.org/wiki/D._B._Cooper
Podejrzani: http://themountainnewswa.net/2012/02/23/suspects-in-the-db-cooper-skyjacking-sketches-pictures-and-comparisons/
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline tomekp36

  • Detective
  • **
  • Wiadomości: 33
    • Zobacz profil
Odp: Sprawa Coopera
« Odpowiedź #1 dnia: 07/07/14, 21:36 »
Słyszałem o tym... Ciekawa historia. Ciekawe czy facet przeżył.

Offline Lugal

  • Police Officer
  • **
  • Wiadomości: 14
    • Zobacz profil
Odp: Sprawa Coopera
« Odpowiedź #2 dnia: 03/10/14, 18:04 »
Ponoć FBI uważa, że porywacz nie przeżył... Z drugiej strony nigdy nie odnaleziono ciała ani spadochronu.

Zastanawiam się, dlaczego miałby zginąć? Owszem, wyskoczył z samolotu lecącego na wysokości 3000 metrów w samym garniturze i podczas ulewy, ale ponoć skok ze spadochronem na tej wysokości nie trwa dłużej niż kilkadziesiąt sekund, więc nawet pomimo bardzo dużego zimna i ograniczonej widoczności miał szanse na przetrwanie. Skoczył ponoć w gęsty las, a nigdy nie znaleziono spadochronu, który, gdyby porywacz np. zaczepił linkami o jakąś gałąź i udusił się ( takie wypadki zdarzały się podczas II wojny światowej) niezawodnie wisiałby sobie dalej... 

I najciekawsza część: kwestia odnalezienia niewielkiej części łupu parę lat później - pływały sobie w rzece... Reszta pozostała nieodnaleziona. Jakim cudem ktoś, kto ryzykuje życiem skacząc z pieniędzmi z uprowadzonego samolotu, nie wydał nigdy spośród nich ani dolara? Domyślał się, że FBI dysponuje numerami seryjnymi banknotów czy może wystarczył mu sam fakt popełnienia skoku stulecia i uniknięcia odsiadki? 

Im bardziej wgłębić się w tą sprawę, tym więcej pytań się nasuwa...