Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Autor Wątek: Richard Gaikowski  (Przeczytany 7779 razy)

Offline nudelkula

  • Patrolman
  • *
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
Richard Gaikowski
« dnia: 15/02/13, 16:03 »
Hej, czytam to forum już od dłuższego czasu i cieszę się, że w Polsce istnieje miejsce skupiające osoby zafascynowane tą historią, chcące w jakiś sposób spróbować rozwikłać tę zagadkę. Dziwi mnie jednak z tego powodu fakt, że żaden z wątków nie jest poświęcony tylko i wyłącznie Richardowi Gaikowskiemu, podejrzanemu, który uważany jest za najbardziej prawdopodobnego sprawcę zbrodni dokonanych przez Zodiaca.

Tom Voight, pewnie większości z Was znany z racji tego, że to chyba największy "zodiakowy" maniak na świecie, typuje go jako sprawcę, tym bardziej, że głos Gaikowskiego, nagrany kiedyś w przeszłości, został zidentyfikowany jako głos Zodiaka przez jedyną żyjącą osobę rozmawiającą z Zodiakiem przez telefon - Nancy Slover (28 marca 2012, Nancy zmarła).

Informator "Goldcatcher" także typuje go jako Zodiaca, podając kilka kluczowych informacji.

Zastanawiam się czy konfrontowali Briana Hartnella i nagrany na taśmie głos Zodiaka. W końcu Hartnell to człowiek, który nad Lake Berryessa został przez Zodiaka kilkakrotnie dźgnięty nożem, lecz przeżył atak. Zdołał też rozmawiać z mordercą, zapewne więc pamięta choć trochę jego głos. Problem w tym, że głos przez telefon potrafi jednak brzmieć kompletnie inaczej.

Wygląd Gaikowskiego też idealnie pasuje do rysopisu Zodiaka. Gaikowski był reporterem - miał więc doskonały dostęp do informacji zarówno policyjnych. Osoby pracujące w takim zawodzie są zazwyczaj ponadprzeciętnie inteligentne i nie skupiają na sobie uwagi, bo są "po dobrej stronie mocy".

Dodatkowo w szyfrze, który Zodiak wysłał (w tym konkretnym, w którym mówi, że zawiera on jego tożsamość), cztery litery układają się w napis GYKE [czyt. gajk] czyli dokładnie tak samo, jak początek nazwiska Gaikowskiego, a także jego pseudonim, wymawiany tak samo, jednak zapisywany w inny sposób: Gaik.

Co o tym sądzicie?

Offline Dominik

  • Patrolman
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #1 dnia: 15/02/13, 23:13 »
Puszczenie nagrania z głosem Gaikowskiego tej kobiecie uważam za totalny absurd. Naprawdę ktoś wierzy w to, że Nancy Slover mogła pamiętać głos Zodiaka na tyle, żeby po 40 latach w 100 procentach stwierdzić że to właśnie Gaikowski?

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 494
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #2 dnia: 16/02/13, 01:27 »
Witam na forum.

Niestety, ciezko jest sie doszukac nawet poszlak, laczacych Gaikowskiego z dzialanoscia Zodiaka. Choc M. Mageau stwierdzil ostatnio przed kamera (vide "This is the Zodiac speaking"), iz zabojca Darlene mogl miec na imie "Richard". Problem w tym, ze niegdys Mike wskazal Allena, a ciezko byloby tych dwoch panow pomylic.

Cytuj
Naprawdę ktoś wierzy w to, że Nancy Slover mogła pamiętać głos Zodiaka na tyle, żeby po 40 latach w 100 procentach stwierdzić że to właśnie Gaikowski?
Rzeczywiscie, u osoby rozsadnej ma prawo wzbudzic to pewne watpliwosci.

Jezeli zas chodzi o T.V., to pomimo, ze nie sledze tego co sie dzieje na jego forach, wrazenie pozostaje jedno - podobnie jak opinia o tym czlowieku w srodowiskach pozafanklubowych: iz jest on rownie obiektywny co do Gaikowskiego, jak Graysmith w stosunku do Allena. A moze nawet bardziej.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline nudelkula

  • Patrolman
  • *
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #3 dnia: 26/03/13, 02:20 »
Dziękuję Wam za odpowiedzi, szczególnie, że sprawiły, że spojrzałam znów na sprawę z innej perspektywy. Macie rację, że Nancy Slover po tylu latach mogła mieć problemy z rozpoznaniem głosu Zodiaca, jednak ludzie są zdolni do zapamiętywania doskonale nawet najmniejszych szczegółow, jeśli wiążą się z bardzo silnymi emocjami. Ale zostawmy Nancy.

Powtórzę swoją wątpliwość co do Hartnella - czy jego konfrontowano z głosem i wyglądem (sylwetką, szczegółami fizjonomii) Gaikowskiego?

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 494
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #4 dnia: 26/03/13, 14:48 »
Pamiec ludzka to nie dysk twardy. Bywa zawodna, zwlaszcza po dluzszym czasie, oraz, jest podatna na znieksztalcenia pod wplywem wielu roznych czynnikow (np. manipulacji, czy tez zwyczajnej, usilnej checi zamkniecia danej sprawy).

Jezeli chodzi o Gaikowskiego, to bodaj w 2008 roku Bryan zgodzil sie wysluchac nagrania jego glosu, aczkolwiek nie zdecydowal sie po tym na jakikolwiek komentarz. Jednak to pytanie najlepiej byloby zadac Tomkowi, poniewaz to on ponosi trudy sledztwa dot. tego podejrzanego.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 494
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #5 dnia: 02/07/14, 16:04 »
głos Gaikowskiego, nagrany kiedyś w przeszłości, został zidentyfikowany jako głos Zodiaka przez jedyną żyjącą osobę rozmawiającą z Zodiakiem przez telefon - Nancy Slover

Male sprostowanie odnosnie tego co napisalas: nie jedyna. Po ataku nad jeziorem Berryessa, sprawca zatelefonowal na policje z budki telefonicznej w Napa. Funkcjonariuszem dyzurnym byl wowczas David Slaight (ten pan w srodku, pomiedzy Nancy Slover, a Bryanem Hartnellem).



Na zdjeciu prawdopodobnie jedyne zyjace osoby, ktore slyszaly glos Zodiaka.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline Jerry

  • Sergeant
  • **
  • Wiadomości: 68
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #6 dnia: 15/09/14, 13:06 »
Przedstawię Wam, portret pamięciowy Zodiaka wykonany niedawno temu, rysownik posłużył się metodą progresji wiekowej. Podobieństwo do Gaikowskiego jest duże.



Po prawej jest to "postarzony portret Zodiaka" a po lewej zdjęcie R.G z około lat 60-70.

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 494
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #7 dnia: 15/09/14, 18:46 »
... z programy "MysteryQuest", w ktorym mowa o nowym podejrzanym - Gaikowskim. Pewnie sie na nim wzorowano.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline Truedetectiv

  • Detective
  • **
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #8 dnia: 19/03/16, 16:41 »
Tez się dziwie , że każdy uparl się na Allena i na silę próbuje udowodnić , że to on zabijal.Już samo pismo w zasadzie go wykluczylo.Metody badania niewiele się zmienily.
Gaikowski slużyl w wojsku... byl medykiem czy tez mial przeszkolenie medyczne.Gdzie pracowal to wiadomo.... potrafil zdobyc potrzebne informacje.Znany byl z tego , że zalatywalo od niego dymem i potem.Nadużywal LSD i jakiś leków.... po tym jest zwiększone pocenie się.
Sprawy jakimi się wcześniej zajmowal można bylo odebrac jako instrukcje do przyszlych zabójstw Zodiaka.
Listy jakie Zodiak wysylal od lipca 79 to 1973 roku byly wysylane w zasadzie każdy dzień oprócz środy.W środę nigdy nie zostaly wyslane.A środy w redakcji gdzie pracowal Gaikowski bym dniem przygotowywania tygodnika i siedziano do póznych godzin.
Redakcja bodajże znajdowala się bardzo niedaleko (kilka przecznic?) od miejsca zabójstwa taksówkarza. Siostra Paula Stine zeznala , że Gaikowski uczestniczyl w pogrzebie jej brata. Taksówkaż ponadto byl jedyną osobą jaka Zodiak mógl wybrać kiedy i gdzie zginie. Po tym zabójstwie Zodiak wyslal trzy różne listy i w każdym jeden fragment szyfru byl.Wyslano je w czwartek ( pamiętajmy , że w środy przygotowywano) Akurat od niedawna w redakcji Gaikowskiego Kolumnę podzielono na trzy częśći.
Gaikowski korzystal w art. z różnych form skracania swego nazwiska-Gike,Gaik a w szyfrze jest GYKE. W podobnym czasie Zodiak wyslal jeden jedyni list do Vallejo Times Herald.Najlepszy przyjaciel Gaikowskiego pracowal w tej gazecie. W tamtych czasach byla gazeta , która pisala o kulturze hipisowskiej i Gaikowski raz dla niej pracowal. Umieszczano tam ogloszenia o operze humorystycznej The Mikado- Zodiak wykorzystywal cytaty z tej opery.
Gaikowski znika na trzy lata...zostaje przymusowo zawieziony do szpitala w Napa.Zdiagnozowano u niego chorobę psychiczna i umieszczono na leczenie w szpitalu w San Francisco(1971 rok ).Zodiak nie napisal przez trzy lata.
Gdy w 1974 roku Zodiak odnosi się między innymi do ostatnich wydań filmowych Gaikowski pracuje w Teatrze w San Francisco ... ostatecznie wiąże się z teatrem Roxie w San Francisco.Pismo Gaikowskiego mialo cechy wspólne z pismem Zodiaka, ale miano za malo materialu porównawczego i dalej nie pociągnięto..

P.S- prośba do was. Tekst ten znalazlem w swym starym skoroszycie.... nie wiem jakie jest żródlo , ale na 90 proc. z forum amerykańskiego i przetlumaczone przez moja koleżankę.Średnio to wyszlo , ale tylko tyle mam.Podejrzewah , że może to być też ze strony tego badacza zbrodni Zodiaka ;) Jak dla mnie to poszlaki konkretniejsze niż z Allenem.

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 494
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #9 dnia: 19/03/16, 18:12 »
Sam charakter pisma nie moze wykluczyc nikogo. Poza tym, pismo Allena zawiera wiele cech wspolnych z Z. Najwiecej sposrod wszystkich podejrzanych, ktorych probki widzialem. Nie jest to tylko moje zdanie, zreszta nie jestem ekspertem - a takowy wydal dla SFPD opinie" "Do not disqualify this suspect on the basis of handwriting". Allen potrafil pisac obiema rekami, co skrzetnie ukrywal.

Gaikowski podpisywal sie jako Dick Gaik. Jego pismo nie przejawia cech wspolnych i o ile mnie pamiec nie myli - bedac podejrzanym (Gaikowski krotko byl podejrzanym, a mialo to miejsce jeszcze w poprzednim stuleciu) przedstawil alibi w postaci swojego paszportu - wynikalo z niego ze przebywal w Europie podczas co najmniej jednej z potwierdzonych zbrodni Zodiaka.

http://www.zodiacciphers.com/richard-gaikowski.html

Szczerze mowiac, ja nie dostrzegam tych poszlak. W przypadku Allena sa ich dziesiatki. Moim zdaniem Gaikowski jest klasycznym przykladem silowego wciagania w krag podejrzen osoby, ktora nie ma zwiazku ze sprawa. Dlaczego czlowiek, ktory oskarzal Gaikowskiego, czekal z tym az do jego smierci? Wszystkie rzekome poszlaki posiadal on przeciez duzo wczesniej. Informator ow leczyl sie psychiatrycznie.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline Truedetectiv

  • Detective
  • **
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #10 dnia: 19/03/16, 18:29 »
Sam charakter pisma nie moze wykluczyc nikogo. Poza tym, pismo Allena zawiera wiele cech wspolnych z Z. Najwiecej sposrod wszystkich podejrzanych, ktorych probki widzialem. Nie jest to tylko moje zdanie, zreszta nie jestem ekspertem - a takowy wydal dla SFPD opinie" "Do not disqualify this suspect on the basis of handwriting". Allen potrafil pisac obiema rekami, co skrzetnie ukrywal.

Gaikowski podpisywal sie jako Dick Gaik. Jego pismo nie przejawia cech wspolnych i o ile mnie pamiec nie myli - bedac podejrzanym (Gaikowski krotko byl podejrzanym, a mialo to miejsce jeszcze w poprzednim stuleciu) przedstawil alibi w postaci swojego paszportu - wynikalo z niego ze przebywal w Europie podczas co najmniej jednej z potwierdzonych zbrodni Zodiaka.

http://www.zodiacciphers.com/richard-gaikowski.html

Szczerze mowiac, ja nie dostrzegam tych poszlak. W przypadku Allena sa ich dziesiatki. Moim zdaniem Gaikowski jest klasycznym przykladem silowego wciagania w krag podejrzen osoby, ktora nie ma zwiazku ze sprawa. Dlaczego czlowiek, ktory oskarzal Gaikowskiego, czekal z tym az do jego smierci? Wszystkie rzekome poszlaki posiadal on przeciez duzo wczesniej. Informator ow leczyl sie psychiatrycznie.

Ja kompletnie nie kieruję się slowami informatora.Masz na myśli tego , który z nim pracowal? z programu? To co wyżej zamieścilem jeszcze nawet o nim nie wiedzialem a są to potwierdzone raczej informacje. Badales pismo pod kątem nacisku na papier? Badaleś atrament?Wiesz jakim dlugopisem? czy mial Allen jakies schorzenia kończyn górnych? Próbki pisma w różnych fazach zachowania? Nie miales , bo dostępu do takich mieć nie możesz... mamy tylko to co w necie a po takiej próbce to można co najwyżej okreslić czy ladnie pisal ;) Daj mi jedną konkretną poszlakę wiążącą Allena z zbrodnią Zodiaka.Allen już nie żyje i nadal nie znaleziono nic?Zero koszuli, noża, broni, lusek? Lusek w domu oczywiście odpowiadających tym z miejsca zbrodni.W USA kupujac broń idziesz na zaplecze sklepu i oddajesz pojedynczy strzal bądz robi to sprzedawca w momencie kupna.Ta luska z cechami wspólnymi z wnętrzem lufy trafia do wladz federalnych.Jest zarchiwizowana z twoimi pelnymi danymi. Ok... mógl kupić na lewo , ale musi zdobywać amunicję... sam ją robić co jest ryzykowne , bo musisz kupowac proch i skądś brać luski.Czyli powiększasz grono osób jakie moga coś powiedziec o tobie.Spójrz nawet na zdjęcia Allena z tego okresu... gdzie on jest podobny do sprawcy? Facet zmarl bodajże na raka i nic nie wyjawil? Chwalil się tyle czasy... wodzil za nos policję, pisal do gazet i nie zrobilby sobie tej przyjemności, aby powiedzieć ostatnie slowo? Przy dzisiejszej technice by go nie powiązano? Slady osmologiczne chociazby.Próbka i material porównawczy tez jest i to calkiem sporo. :)

Offline max944

  • Lieutenant
  • **
  • Wiadomości: 179
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #11 dnia: 19/03/16, 23:00 »
Allen jest idealnym podjrzanym i to jest fakt. Ale nie ma dowodów przeciwko jego osobie. Allen nie umarł na raka tylko nagle wiec swej śmierci nie planował :) wiec mógł nie zrobić testamentu Zodiaka gdyby nim był.  Zwrócić trzeba tu także uwagę na listy ....które idealnie pokrywają się z jego życiorys em do 1978 i tu juz się wątek komplikuje.

Opcji co do Zodiaka (nie Allena/Gaikowski ego i innych) jest wiele:
1.Policja była blisko i bal się policji
2. Zodiak przeszedł na emeryturę...watpliwe
3. Zmarł
4. Wyjechał ... może i poza USA
5. Przestał pisać listy i robił swoje
6. Został złapany za inne przestępstwo
7. Stan zdrowia uniemożliwia mu działalność
8. Nie istniał ( był morderca ale listy wysłała inna osoba)
itd... itp...
tu zagadek jest jeszcze więcej i coś co mnie wyjątkowo nurtuje .... jakim cudem policja nie znalazła żadnego konkretnego dowodu.

Warto też zwrócić uwagę na osoby podejrzane które zmarły zaraz po ostatnim liście.

Offline Truedetectiv

  • Detective
  • **
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #12 dnia: 20/03/16, 14:19 »
Allen jest idealnym podjrzanym i to jest fakt. Ale nie ma dowodów przeciwko jego osobie. Allen nie umarł na raka tylko nagle wiec swej śmierci nie planował :) wiec mógł nie zrobić testamentu Zodiaka gdyby nim był.  Zwrócić trzeba tu także uwagę na listy ....które idealnie pokrywają się z jego życiorys em do 1978 i tu juz się wątek komplikuje.

Opcji co do Zodiaka (nie Allena/Gaikowski ego i innych) jest wiele:
1.Policja była blisko i bal się policji
2. Zodiak przeszedł na emeryturę...watpliwe
3. Zmarł
4. Wyjechał ... może i poza USA
5. Przestał pisać listy i robił swoje
6. Został złapany za inne przestępstwo
7. Stan zdrowia uniemożliwia mu działalność
8. Nie istniał ( był morderca ale listy wysłała inna osoba)
itd... itp...
tu zagadek jest jeszcze więcej i coś co mnie wyjątkowo nurtuje .... jakim cudem policja nie znalazła żadnego konkretnego dowodu.

Warto też zwrócić uwagę na osoby podejrzane które zmarły zaraz po ostatnim liście.

Taaa.... jest idealnym podejrzany to fakt.Podejrzanym ze wskazania przez Cheneya , bo nigdzie nie przeczytalem , aby do niego Policje tropy zaprowadzily.Jak już zostal wskazany to fakt... wiele rzeczy doczepiali do niego i "niby" pasowaly , ale nawet pan Brunon Holyst powiedzial , że jeśli się wskaże najpierw zabójcę to potem wszystkie dowody pasują.Najpierw powinny tropy do zabójcy zaprowadzić a nie odwrotnie.Przyczyna śmierci Allena jest nieznana....kwestia otwarta. Czy tak idealnie z jego życiorysem? dyskusyjne... zalezy gdzie czytasz i czyją relacje.Niby tyle naprowadza na Allena i nigdzie nie ma dowodu? Za każdym razem za mala próbka DNA, ślady osmologiczne gdzie? itd. Kolejne , że policja zapewne wiele nie ujawnila co ma , ale gdyby miala coś poważnego na Allena to by zwyczajnie siedzial a przynajmniej zatrzymany zostal na dluższy czas.Nie mówię o testamencie Zodiaka , ale po tylu latach nie wierzę , że gdzies by nie chlapnąl czegoś bądz nie znaleziono by nic wiążącego go z zabójstwami.Policja zawsze robi tak , aby nie ujawnić wielu rzeczy co by bylo im latwiej falszywe tropy od prawdziwych odsiewać i różnych mitomanów eliminowac.Allen przede wszystkim za cholere nie pasuje do rysopisu.... on zwyczajnie byl gruby a nie mocnej budowy.Na necie jest foto jak rekina do bagażnika wsadzil i jest w stroju nurka.On jest grupy i twarz ma mega oglągla a w rysopisie twarz ma iunne rysy. Co do twoich punktów..... 1 bardzo prawdopodobne, 4. jak najbardziej.Pamiętac nalezy , że metody śledztwa ewaluowaly... wchodzily nowe metody.Już pracowano nad DNA... w labolatoriach , ale testowano.Osmologia juz byla dobrze rozwinięta.Tworzono komputerowe bazy odcisków palców.FBI juz nie zajmowalo się komunistami tak i znacznie rozbudowano ich labolatoria.Tak naprawdę nie wiemy jakie ślady znaleziono.Wiem jedno na pewno..... minelo juz sporo czasu , ale nadal jest możliwe , że facet jeszcze żyje.Jest w podeszlym wieku , ale może żyć i dlatego nic na razie nie wyciągają z tych malo jawnych ;) Jeszcze parę latek co do większej pewności śmierci i będzie wysyp informacji.
Ciekawe pytanie zadales , ale dlaczewgo uważasz , że nie znalazla? tego nie wiemy.Nie podają co by elimonowac falszywe zgloszenia.Prawdopodobnie nie mają nic na Allena , ale może mają coś konkretnego , ale tez z nikim konkretnym nie byli wstanie powiązac.Wiem , że co jakiś czasy sa wrzucane odciski,dna czy wyniki osmologi do bazy federalnej i zwyczajnie sobie szuka.Może przez przypadek zwykly cos wyplynie.... Wiem też , że gdyby byl żolnierzem obecnym czy bylym w trakcie popelniania morderstw to jest material porównawczy DNA , bo wojsko od zawsze pobieralo.Dlatego stosowano juz "nieśmiertelniki".

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 494
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #13 dnia: 20/03/16, 20:47 »
Wybaczcie ze tak haslowo ale do wielu kwestii chcialbym sie odniesc. W odpowiedzi na post Truedetectiv'a:

1. Doprowadzily. Allen przesluchiwany byl juz 6 pazdziernika 1969 - przez sierz. VPD Johna Lyncha.
2. Allen umarl na zawal serca.
3. Owczesna sylwetka Allena pasuje do opisu swiadkow.
4. Mial okragla twarz, tak jak to opisali swiadkowie - w szczegolnosci M.Mageau.
5. Nie bylo komputerowych baz danych - wszystkie dokumenty przechowywane byly papierowo i tak tez wygladala praca z materialem dowodowym. Zmudne porownywanie, jedynie przy pomocy "szkielka i oka".
6. Zarowno VPD jak i SFPD nie sa w posiadaniu jakichkolwiek sladow osmologicznych.
7. Jezeli nie zyje, to raczej juz nie zostanie skazany. Co do wysypu informacji to nie liczylbym na to :-)
8. W jaki to sposob wojsko od zawsze zbieralo DNA?
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline max944

  • Lieutenant
  • **
  • Wiadomości: 179
    • Zobacz profil
Odp: Richard Gaikowski
« Odpowiedź #14 dnia: 20/03/16, 21:14 »
Sam podsumował to idealnie ...

Ta sprawa jest pod każdym względem ciekawa... a jej rozwiązanie nie jest możliwe jak w CSI czy Zabójczych umysłach...

Na przełom też bym nie liczył... o ile to był Allen to tajemnice zabrał do grobu... o ile Zodiak żyje to jest nadzieja, że po śmierci się dowiemy o ile zostawi ,,osobliwy" testament ... wszystko jest możliwe facet w 1969 mógł mieć 19 albo 40 lat i tego nie wiemy... a ocena wizualna świadków jest ... no właśnie oceną... mój ojciec ma 67 lat a niema jednego siwego włosa i dają mu wszyscy ok 45 lat !!! więc to może być bardzo mylne... co oznacza że Zodiak może mieć dziś 66 lub 87 lat :-)