Sprawa Zodiaka
unsolved.cba.pl

[Teoria spiskowa] Czy Leigh Allen znał Darlene Ferrin?

Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1221
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Moje dywagacje na temat możliwej znajomości Arthura Leigh Allena z ofiarą Zodiaka, Darlene Ferrin.

https://youtube.com/watch?v=5rYGF0yZMkE
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 162
    • Zobacz profil
Myślałeś o założeniu Discorda dla strony?

Zaraz napisze co myślę o twoich przemyśleniach:)
« Ostatnia zmiana: 03/03/21, 21:42 wysłana przez black_99 »


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 162
    • Zobacz profil
Zacznę od imion Richard i Arthur, mi osobiście jakoś się mylić nie mylą czy też nie widzę podobieństw jednak gdy spojrzałem na listę osób które urodziły sie w latach 30 to zrozumiałem że poprostu mógł to powiedzieć nie wiedząc do końca, zapomniał lub coś w tym stylu. Wiedział że jest to jedno z bardziej popularnych imion i na tej zasadzie wybrał Richarda.

Dla potwierdzenia wstawiam screena listy imion dla osób urodzonych w latach 30


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 162
    • Zobacz profil
Jeśli chodzi o samą znajomość Alenna i Darleen to:

Po pierwsze należy sobie zadać pytanie jak mieliby sie poznać. Osobiście uważam że w takiej odległości (160m) nie trudno wpaść na siebie a jeszcze bardziej poznać się w knajpie. Ciekaw jestem czy jest ktoś kto może potwierdzić obecność Allena w knajpie.

Jeśli przyjmiemy tezę, że się poznali i Arthur zaprosił Darleen na spacer, przejażdżkę czy cokolwiek to musiało coś pójść nie tak(według myśli Alenna), być może urwała z nim kontakt, uznała za dziwaka, nawet się go przestraszyła i to go bardzo zdenerwowało, mogło nawet się stać motywem zbrodni, równie dobrze gdy Allen się dowiedział że Darleen spotyka się z Michaelem mógł uznać to za zdradę. Więc motyw ma.

Gdy jednak przyjmiemy, że Allen nie poznał Darleen to możliwe że bal się zagadać do niej i czuł ogromną złość gdy widział jak spotyka się z innymi, albo obrał ja jako cel po prostu - uznał że jest idealna kandydatka na ofiarę.


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 162
    • Zobacz profil
Jeśli chodzi o jakiegoś Lee/Leigh to tu należałoby się dowiedzieć czy Arthura przebywał pod Meksykiem/ w Meksyk.
O ile Lee/Leigh ów w Valejjo może być pełno to jednak zazwyczaj taka osoba jest z najbliższej okolicy.


Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1221
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Ciekaw jestem czy jest ktoś kto może potwierdzić obecność Allena w knajpie.

"TV: Was there anybody in particular he was interested in?

DC: There was a waitress one time that he pointed out to me.

TV: When was that? Do you remember what year it was?

DC: I don't know...would have been maybe '66, or...it was in a period when I lived in...I don't know if I lived in San Francisco or Concord at the time. It's a vague memory. I can't give you much detail.

TV: Do you remember where the waitress worked?

DC: Yeah, the pancake house. We'd stopped there for coffee, and...

TV: In Vallejo?

DC: In Vallejo.

TV: Was it the...do you remember which pancake house it was?

DC: The one right around the corner.

TV: From his house?

DC: Yeah.

TV: So that was the I-HOP? There's an I-HOP just about a tenth of a mile from his front door there at 32 Fresno.

DC: Well, at the bottom of Fresno and turn right about a block, and that's where it is.

TV: Yeah, that's the I-HOP."


https://www.zodiackiller.com/Cheney.html
« Ostatnia zmiana: 03/03/21, 22:41 wysłana przez Sam »
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 162
    • Zobacz profil
No w porządku, jednak skąd mamy pewność, że tą kelnerką jest właśnie Darleen?


Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1221
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Nie mamy, to przypuszczenie.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline Jesper

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 78
    • Zobacz profil
Oczywiście, Darlene mogła znać z widzenia Allena. Jednak, pozostając w sferze dywagacji, według mnie Zodiak nie sprawia wrażenia osoby mordującej swoich bliskich znajomych. Z korespondencji jednoznacznie wynika, że jego ofiary zdawały się niemal nie wzbudzać w nim emocji, a jedynie chłodną pogardę. Dwa pierwsze ataki miały formę egzekucji, liczył się fakt odebrania życia (i ewentualnie jego okoliczności), nie tożsamość ofiar. Nie jest tajemnicą, że Darlene Ferrin miała wielu adoratorów - mogła znać Zodiaka z widzenia (bez względu na to czy był nim, lub nie, Arthur Leigh Allen) lub po prostu "z przyzwyczajenia" założyć, że ją i Mike'a śledzi jeden z jej natrętnych znajomych, podczas, gdy był to morderca.

Natomiast atak nad Lake Berryessa zawsze wydawał mi się swego rodzaju eksperymentem, próbą przetestowania się w innych okolicznościach, w kontakcie fizycznym z ofiarami (lub powrotem do "starych metod", być może poprzednią ofiarą, z którą morderca miał fizyczny kontakt była Cheri Jo Bates, minęłyby więc niemal 3 lata) - stąd moim zdaniem mogło wynikać zdenerwowanie i podekscytowanie Zodiaka.



Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1221
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Myślałeś o założeniu Discorda dla strony?
Wybacz ze nie odpowiedzialem od razu. Nie myslalem, podobna sytuacja jak kiedys z propozycja grupy na fb - nie chce "rozczlonkowywac" dyskusji na rozne miejsca. Wszystko u nas to najlepsza opcja. Ale jezeli beda chetni zeby byc tu i tam to ja nie widze przeszkod.

Co do czestosci imion, to zgadza sie, ze byly to popularne imiona. Moim zdaniem Mageau jednak jako osoba "latwo perswadowalna" mogl tez powiedziec "Richard", bo wtedy bylo najwieksze parcie na osobe Gaikowskiego. A Allen, ktorego przeciez on (Mageau) wskazal, zostal "wykluczony" poprzez DNA (jak sie pozniej okazalo - blednie, albo co najmniej niewlasciwie).
« Ostatnia zmiana: 04/03/21, 02:34 wysłana przez Sam »
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 162
    • Zobacz profil
To z w sprawie Discorda można zrobić ankietę.


Co do czestosci imion, to zgadza sie, ze byly to popularne imiona. Moim zdaniem Mageau jednak jako osoba "latwo perswadowalna" mogl tez powiedziec "Richard", bo wtedy bylo najwieksze parcie na osobe Gaikowskiego. A Allen, ktorego przeciez on (Mageau) wskazal, zostal "wykluczony" poprzez DNA (jak sie pozniej okazalo - blednie, albo co najmniej niewlasciwie).

No dość możliwe.


Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1221
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Oczywiście, Darlene mogła znać z widzenia Allena. Jednak, pozostając w sferze dywagacji, według mnie Zodiak nie sprawia wrażenia osoby mordującej swoich bliskich znajomych. Z korespondencji jednoznacznie wynika, że jego ofiary zdawały się niemal nie wzbudzać w nim emocji, a jedynie chłodną pogardę.
Dywagacje ida dalej, nie koncza sie na samej znajomosci z widzenia. Nie ma tez mowy o mordowaniu bliskich znajomych - mowa jest o spotkaniu incydentalnym. Zakladajac hipoteze, ze D. byla swiadkiem, mogl sie zwyczajnie bac tego, ze sie wygada.

Cytuj
To z w sprawie Discorda można zrobić ankietę.
Nie ma problemu.

Wlasciwie to wiesz co - myslalem kiedys nad zainstalowaniem chatu tutaj - dla tych, co lubia sobie pogadac tak na luzie, a niekoniecznie chca, aby to bylo zapisywane. Ale w sumie nie wiem, czy to mialoby jeszcze jakis sens i czy ktokolwiek by z tego korzystal (wiekszosc naszych gosci czyta strone, ale nie chce sie wypowiadac).

Discord jest dosc ciezki jako oprogramowanie. Tzn. zasobozerny. A tak na prawde jest to zwykly chat IRC.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 162
    • Zobacz profil
Wlasciwie to wiesz co - myslalem kiedys nad zainstalowaniem chatu tutaj - dla tych, co lubia sobie pogadac tak na luzie, a niekoniecznie chca, aby to bylo zapisywane. Ale w sumie nie wiem, czy to mialoby jeszcze jakis sens i czy ktokolwiek by z tego korzystal (wiekszosc naszych gosci czyta strone, ale nie chce sie wypowiadac).

Discord jest dosc ciezki jako oprogramowanie. Tzn. zasobozerny. A tak na prawde jest to zwykly chat IRC.

To zaraz zrobię i zobaczymy czy ktoś będzie chętny i dam tą opcję czatu, o którym wspomniałeś.
Myślałem po prostu, że fajnie byłoby poprowadzić jakieś luźne rozmowy, nawet raz na jakiś czas się "spotkać" na kanale głosowym w jakieś weekendowe popołudnie/wieczór i porozmawiać:)


Offline john

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 108
    • Zobacz profil
Moim zdaniem jest to bardzo prawdopodobne, że Allen znał Darlene. Oczywiście jako "znał" mam na myśli to, że mógł ją widywać czy to w tej knajpce czy po prostu w okolicy. Mógł wiedzieć jak się nazywa, co robi, gdzie pracuje, może gdzie mieszka. Podobno Darlene miała powodzenie wśród mężczyzn, więc jeśli spodobała się Allenowi to tym łatwiej mógł ją zapamiętać/zainteresować się nią, by dowiedzieć się powyższych kwestii na jej temat.

Mnie natomiast po raz kolejny frapuje osoba Cheney'a. Gość w tych wszystkich wywiadach bądź rozmowach ze śledczymi, dziennikarzami itp., z biegiem czasu przypominał sobie coraz to więcej szczegółów dot. Allena, które mogłyby wiązać go z Zodiakiem, że jest to aż podejrzane. Nie twierdzę, że to Cheney był Zodiakiem i po prostu chciał wrobić w to Allena, ale mam wątpliwości co do jego prawdomówności. Zastanawiam się, czy czasem za bardzo nie zaangażował się w złapanie Zodiaka/Allena. Być może był mocno przekonany o winie Allena, że z braku dowodów i postępów w śledztwie dodawał od siebie trochę historyjek, aby Allen stał się jeszcze "bardziej podejrzany".


Jeśli chodzi o jakiegoś Lee/Leigh to tu należałoby się dowiedzieć czy Arthura przebywał pod Meksykiem/ w Meksyk.

No właśnie, wiemy coś nt. Allena i jego związków z Meksykiem/Tijuaną?


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 162
    • Zobacz profil
Mnie natomiast po raz kolejny frapuje osoba Cheney'a. Gość w tych wszystkich wywiadach bądź rozmowach ze śledczymi, dziennikarzami itp., z biegiem czasu przypominał sobie coraz to więcej szczegółów dot. Allena, które mogłyby wiązać go z Zodiakiem, że jest to aż podejrzane. Nie twierdzę, że to Cheney był Zodiakiem i po prostu chciał wrobić w to Allena, ale mam wątpliwości co do jego prawdomówności. Zastanawiam się, czy czasem za bardzo nie zaangażował się w złapanie Zodiaka/Allena. Być może był mocno przekonany o winie Allena, że z braku dowodów i postępów w śledztwie dodawał od siebie trochę historyjek, aby Allen stał się jeszcze "bardziej podejrzany".

Ponoć plotka powtarza tysiąc razy staję sie prawdą. Z pewnością Don znalazł sie w takiej sytuacji.