Sprawa Zodiaka
unsolved.cba.pl

Mozliwe zbrodnie Zodiaka

Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 163
    • Zobacz profil
Jeśli ją znał to na jego miejscu skupił bym się na dwójce, zawsze istnieje szansa, że mogła mu coś powiedzieć w tym np. nazwisko
« Ostatnia zmiana: 21/01/21, 11:45 wysłana przez black_99 »


Offline john

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 119
    • Zobacz profil
Odnosząc się do Waszych ostatnich wypowiedzi:
- też wydaje mi się, że Zodiak zabijał już wcześniej, a nie jestem przekonany co do tego, czy zabijał po Paulu Stine. Od dawna uważam, że Zodiak zabił Bates. Co do pozostałych potencjalnych zbrodni już taki pewny nie jestem, ale podobieństwa są. "Spodobał" mi się temat zabójstwa Joyce Walker, który Sam niedawno przedstawił. Tu także pojawia się motyw zepsutego samochodu i chęci pomocy - podobnie miało być w sprawie Bates, gdzie morderca pod tym samym pretekstem miał zdobyć jej zaufanie.
- trudno mi się odnieść do tego ile takich morderstw miałoby być, ale sądzę że morderca od dłuższego czasu zabijał, aż w końcu w swoim chorym umyśle stał się Zodiakiem i w tej formie kontynuował swoje "dzieło". Z jednej strony jest dla mnie zrozumiałe dlaczego nie chwalił się wcześniejszymi morderstwami - albo obawiał się, że w tamtych przypadkach był jeszcze niezdarny, niedokładny i że łatwo będzie go można z nimi powiązać; albo odkąd stał się Zodiakiem, przestał identyfikować się z dawnym sobą i nie traktował tych morderstw już jako swoje. Z drugiej jednak strony, ciekawi mnie czy seryjny morderca, który już wielokrotnie zagrał policji na nosie, nie chciałby się pochwalić i jeszcze bardziej podbudować swojego ego, mówiąc wprost, że "on tak naprawdę zabija już od dłuższego czasu, a nieudolna policja ciągle nie może go złapać".
- nie chce mi się wierzyć, aby faktycznym celem Zodiaka miał być Stine, a resztę zabójstw dokonał tylko po to, aby sprawić sobie "alibi seryjnego mordercy".
- już kiedy pierwszy raz czytałem o zbrodniach Zodiaka dziwne wydało mi się to, że Hartnell przeżył atak nad jeziorem. W związku z czym hipoteza, że przeżył celowo jak najbardziej mi się podoba i do mnie trafia. Chociaż bardziej zwracałem w tym wszystkim uwagę na to, że kiedy Zodiak atakował pary, to kobiety ginęły zawsze, a mężczyźni tylko raz na 3 ataki. Tym samym obstawiałem bardziej hipotezę, że Zodiak miał żal do kobiet (być może mu się z nimi nie układało, bądź po prostu odrzucały go), przez co kiedy widział je wraz z innymi mężczyznami, chciał się na nich zemścić. Podczas ataków mógł większość agresji kierować właśnie w kierunku do kobiet, dlatego też wszystkie 3 zginęły, a mężczyźni byli niejako "przypadkowymi ofiarami".


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 163
    • Zobacz profil
Sam nie wierzę w teorię o tym, że Stine był docelowy mimo, że jest dość ciekawa. Co do kobiet to ciężko mi powiedzieć czy je znał czy nie. Darleen wydaje mi się być jedyną, która znała sprawce a on znał ją.


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 163
    • Zobacz profil
Jeśli chodzi o zabójstwo nad Lake Berryessa to raczej celował bym, że są to ofiary przypadkowe.


Offline Teppis

  • Police Officer
  • *
    • Wiadomości: 11
    • Zobacz profil
Z jednej strony też tak uważam black, a z drugiej nie.

Z jednej strony, mogłyby być przypadkowe, bo wydaje mi się, że nie ma raczej możliwości by śledził ich od miasta, czy miasteczka gdzie zapewne mieszkali aż do miejsca, w którym położyli się na plaży. Z kilku względów wydaje mi się to mało prawdopodobne.

A z drugiej strony, to zabójstwo wygląda na całkiem zaplanowane. Sznur, przebranie, rzecz, którą pisał po drzwiach samochodu Hartnella. Wybrałby się nad jeziorko z całym rynsztunkiem, aby pochodzić na zasadzie "może znajdę sobie jakieś ofiary?"?  Być może opcja ze śledzeniem, o której napisałem wyżej nie jest taka nieprawdopodobna i pasuje do opisu Zodiaka, który niektórzy lansują, tzn. jako osoby bezrobotnej (względnie podejmującej się prac dorywczych), samotnej, mającej bardzo dużo wolnego czasu. Być może była to para, którą kiedyś spotkał przypadkiem, wyglądała mu na zbyt szczęśliwą i interesował się nimi intensywnie aż do ataku nad Berryessa.

Opcja, że osobiście znał Shepard czy Hartnella raczej nie wchodzi w grę. Hartnell oczywiście wiedziałby kto ich zaatakował, a Cecelia pewnie wykrzyczałaby coś, co by go inkryminowało, ale takich informacji brak.


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 163
    • Zobacz profil

Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 163
    • Zobacz profil
Morderstwo oparte na scenariuszu, jedynie kogo brakowało to aktorzy.


Offline john

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 119
    • Zobacz profil
Wydaje mi się, że łatwiej jest wybrać sobie metodę działania i miejsce, a postaci ataku wybrać przypadkowo, niż wybrać cel ataku, śledzić go jakiś czas nie wiedząc dokąd ten cel "Cię zaprowadzi" i wtedy improwizować.


Offline max944

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 389
    • Zobacz profil
Przede wszystkim trzeba uściślić pojęcie ,, znał" ofiarę. To, że znał ofiarę należy rozumieć jako, że dla Zodiaka była rozpoznawalna. Ta osoba wcale nie musiała go znać.
Co do ataku nad jeziorem to było według zaplanowanego scenariusza z odpowiednim doborem ofiar, które musiał mieć na ,, celowniku" dłuższą chwilę. Z całą pewnością plan powstał dużo wcześniej i nie był to spontan. Ofiary raczej zostały dobrane po starannej obserwacji (możliwe, że już na miejscu). Ryzyko wpadki w tym miejscu i czasie było olbrzymie więc morderca musiał być przygotowany na wiele ewentualności.


Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1246
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Ryzyko wpadki w tym miejscu i czasie było olbrzymie więc morderca musiał być przygotowany na wiele ewentualności.
No wlasnie nie... Lacznie nad jeziorem bylo prawdopodobnie tylko kilka osob.

https://youtu.be/HI0jnsbZwys?t=2278

Dla porownania dlugosc linii brzegowej
Lake Berryessa - 266 km
Jezioro Sniardwy - 64 km
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline Sandra

  • Patrolman
  • *
    • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil


A z drugiej strony, to zabójstwo wygląda na całkiem zaplanowane. Sznur, przebranie, rzecz, którą pisał po drzwiach samochodu Hartnella. Wybrałby się nad jeziorko z całym rynsztunkiem, aby pochodzić na zasadzie "może znajdę sobie jakieś ofiary?"?  Być może opcja ze śledzeniem, o której napisałem wyżej nie jest taka nieprawdopodobna i pasuje do opisu Zodiaka, który niektórzy lansują, tzn. jako osoby bezrobotnej (względnie podejmującej się prac dorywczych), samotnej, mającej bardzo dużo wolnego czasu.


Miejsca zbrodni - jeziora jeszcze mnie zastanawiają. Może latem 1969 był ratownikiem nad jeziorem. Tylko jedna zbrodnia była dokonana latem i to w święto 4 lipca.


Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1246
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Być może opcja ze śledzeniem, o której napisałem wyżej (...)
W ktorym miejscu?
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline Jesper

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 80
    • Zobacz profil
Wybrałby się nad jeziorko z całym rynsztunkiem, aby pochodzić na zasadzie "może znajdę sobie jakieś ofiary?"?  Być może opcja ze śledzeniem, o której napisałem wyżej nie jest taka nieprawdopodobna i pasuje do opisu Zodiaka, który niektórzy lansują, tzn. jako osoby bezrobotnej (względnie podejmującej się prac dorywczych), samotnej, mającej bardzo dużo wolnego czasu.


Miejsca zbrodni - jeziora jeszcze mnie zastanawiają. Może latem 1969 był ratownikiem nad jeziorem. Tylko jedna zbrodnia była dokonana latem i to w święto 4 lipca.

W pewnym stopniu ataki na pewno można uznać za zaplanowane. Zabójca wybierał miejsca i czas, w których jego potencjalne ofiary są odosobnione, ale wątpię by przez jakiś dłuższy czas (np. dłużej niż kilka godzin) przed atakiem je obserwował. Wbrew pozorom nawet morderstwo Stine'a wpasowuje się w ten schemat, choć oczywiście ryzyko było dużo większe niż w pozostałych przypadkach. Zodiak musiał znać San Francisco i jego części w stopniu pozwalającym na wybranie takiej dzielnicy miasta, w której będzie miał największe szanse na ucieczkę.