Sprawa Zodiaka
unsolved.cba.pl

Zabójstwo Verna C. Smitha z 1963 - Czy "Sandy" to Zodiak?

Offline Jesper

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 80
    • Zobacz profil
31 maja 1963 roku 16-letni James L. Coleman i 17-letni J. C. Reed, Jr. spotykają na plaży w Santa Cruz (ok. 120 km od San Francisco, a ok. 358 km od Lompoc/Gavioty) młodego mężczyznę, który przedstawia im się jako "Sandy". Według opisu ich oraz jednego niezależnego świadka (dzięki któremu powstał także drugi rysopis) ma 17-18 lat, ok. 170-175 cm wzrostu, włosy zaczesane na bok koloru ciemny blond, okulary, waga ok. 70 kg. We trójkę wyruszają na przestępczą eskapadę podczas której okradają kobietę w jej mieszkaniu w Santa Cruz, następnie kradną samochód udając się nim na południe Kalifornii, do miasta Lompoc, gdzie docierają nad ranem 1 czerwca. Przez cały następny dzień krążą pomiędzy Lompoc i Santa Maria (ok. 40 km na północ od Lompoc). Wieczorem 2 czerwca postanawiają obrabować 63-letniego pracownika kamieniołomu Verna C. Smitha na San Miguelito Canyon Rd, odludnej drodze biegnącej przez wzgórza na południe od Lompoc. "Sandy" używając podstępu prosi go o pomoc i zatankowanie ich samochodu, a gdy Smith zaczyna tankować pojazd "Sandy" wbija mu nóż myśliwski w plecy. Vern C. Smith umiera od zadanego ciosu kilkanaście minut po północy 3 czerwca. "Sandy" obraca całą sytuację w żart, czym zapewne nieco przeraża swych towarzyszy. Około 2 w nocy Coleman i Reed zostawiają "Sandy'ego" pod motelem w Arroyo Grande, gdyż, jak sami zeznali, "zachowywał się dziwnie". Dwa dni później ich rozmowę na temat wydarzeń w Santa Cruz usłyszał recepcjonista w hotelu, w którym się zatrzymali i wezwał policję. Nastolatków przesłuchiwano oddzielnie i obaj zeznali podobną wersję wydarzeń, a także podobnie opisali swojego towarzysza. Obaj wspomnieli także, że "Sandy" wielokrotnie wspominał o chęci zakupu karabinu kaliber .22 oraz został przez jednego z nich określony jako "laughing killer" ("śmiejący się morderca"). We wrześniu 1963 roku Coleman i Reed zostali skazani na 5 lat więzienia.

Jak pewnie większość z Was wie, 4 czerwca 1963 roku w Gaviocie (25 minut jazdy samochodem od Lompoc) za pomocą najprawdopodbniej karabinu kaliber .22 dokonano morderstw Roberta Domingosa i Lindy Edwards. Atak ten jest przez wiele osób przypisywany Zodiakowi, głównie przez wiele podobieństw do ataku znad Lake Berryessa. "Sandy" przypominał rysopis Zodiaka (może poza młodym wiekiem, ale pamiętajmy, że był on tylko szacunkiem oraz wagą) i niemal na pewno był w okolicy, gdy dokonywano zabójstw.

Oczywiście to nie całość historii "Sandy'ego", można się z nią zapoznać na stronie Ricardo Gomeza, który prawdopodobnie odpowiada za zebranie tych wszystkich informacji o "Sandym", Colemanie i Reedzie.
http://mk-zodiac.com/sandy1.html
http://mk-zodiac.com/sandy2.html

Co ciekawe, postać "Sandy'ego" często pojawia się w kontekście łączenia Teda Kaczynskiego z morderstwami Zodiaka.
Tutaj z kolei sugeruje się, że "Sandy" to "Original Night Stalker":
https://murderincorp.wordpress.com/2019/07/27/laughing-killer/

Czekam na Wasze opinie o tej sprawie. Jest to bardzo mało znany wątek i rzadko pojawia się na forach czy stronach poświęconych Zodiakowi. Na ten moment uważam, że istnieje prawdopodobieństwo, że "Sandy" i Zodiak to ta sama osoba, ale jeszcze przez kilka najbliższych dni będę starał się zdobyć więcej informacji.


Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1246
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
(może poza młodym wiekiem, ale pamiętajmy, że był on tylko szacunkiem oraz wagą) i niemal na pewno był w okolicy, gdy dokonywano zabójstw.
Tylko ze opis Sandy'ego w zaden sposob nie pasuje do opisow Zodiaka.

Co ciekawe, postać "Sandy'ego" często pojawia się w kontekście łączenia Teda Kaczynskiego z morderstwami Zodiaka.
Kaczynski w 1962 ukonczyl licencjat z matematyki na Harvardzie, a w dwa lata pozniej zdobyl tytul magistra na Uniwersytecie w Michigan. W wieku 25 lat, w 1967, uzyskal tytul doktora. Nijak nie pasuje do rysopisu: ani pod wzgledem cech fizycznych, ani - tym bardziej - charakterologicznych. W 1963 nie mial 17-18 lat. I nie nosil okularow.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1246
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Ale kop dalej, Jesper - moze na cos wpadniesz.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.


Offline Jesper

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 80
    • Zobacz profil
(może poza młodym wiekiem, ale pamiętajmy, że był on tylko szacunkiem oraz wagą) i niemal na pewno był w okolicy, gdy dokonywano zabójstw.
Tylko ze opis Sandy'ego w zaden sposob nie pasuje do opisow Zodiaka.

Chodziło mi głównie o ogólny wygląd twarzy i okulary, choć sam nie należę do osób, które w każdym mężczyźnie w okularach widzą Zodiaka :)

Przez 6 lat Zodiak mógł jednak znacząco się zmienić, np. przytyć. Pamiętajmy też, że w lipcu 1969 roku Mike Mageau opisywał Zodiaka jako blondyna o wzroście około 5' 8" (172 cm), co mogłoby pasować do Sandy'ego. Oczywiście ze względu na okoliczności ten szacunek mógł być błędny.


Offline Jesper

  • Deputy Inspector
  • *
    • Wiadomości: 80
    • Zobacz profil
Jeszcze zanim Sandy spotkał Reeda i Colemana w Santa Cruz rozmawiał na plaży z innym nastolatkiem - Stevenem Straubem (który potem zostanie odnaleziony przez policję i poda jej rysopis podejrzanego), któremu miał pokazywać swój nóż i przechwalać się, że gdy próbował zaimponować pewnej dziewczynie, ta musiała poprosić policjanta o upomnienie i przegonienie Sandy'ego. Wspomniał też, że przyjechał do Santa Cruz z Oakland i jest tu od trzech dni. Co ciekawe te same historie opowiedział Reedowi i Colemanowi, z tą różnicą, że podał się za przyjezdnego z San Francisco.

Po zostawieniu Sandy'ego pod motelem w Arroyo Grande Reed i Coleman wyrzucili przez okno samochodu należące do niego stare ubrania. Gdy odnalazła je policja okazało się, że zielone spodnie, które wcześniej miał na sobie były podpisane "Bob Coffman", a kurtka w tym samym kolorze po prostu "Coffman". Sandy miał wcześniej powiedzieć swoim towarzyszom, że ukradł te rzeczy. W motelu zameldował się pod fikcyjnym adresem w mieście Bakersfield jako "William Carr". Wymeldował się z niego 3 czerwca o 11 przed południem i od tamtego czasu nie był widziany.

Gary Gilmore (ur. 1940), który został stracony w 1977 roku za morderstwa popełnione w Utah urodził się jako Faye Robert Coffman. Nie ma jednak dowodów na jego pobyt w południowej Kalifornii w pierwszej połowie lat 60.

Ronald Clifton Carr (1944-2012) urodził się i (prawdopodobnie) do lat 70 mieszkał w Oakland w Kalifornii. Służył w U.S. Air Force. Zgadza się jego wiek i część cech fizycznych. Nie ma jednak żadnych dowodów na działalność niezgodną z prawem, a nazwisko Carr jest stosunkowo częste w Kalifornii. Najprawdopodobniej wśród najbliższej rodziny nie miał żadnego Williama.

Na YouTube znalazłem amatorski dokument o Sandy'm:
https://www.youtube.com/watch?app=desktop&v=oraZh-pYlkE&ab_channel=RelaxingMusicChannel

Tutaj natomiast seria filmów zrobionych przez szkolnego kolegę Bobby'ego Domingosa i Lindy Edwards o sprawie ich morderstw i całej otoczce jaka jej towarzyszyła:
https://www.youtube.com/user/DOMINGOSEDWARDS

To jeszcze zapewne nie koniec informacji jakie zgromadzę w sprawie Sandy'ego. Mam nadzieję, że uda mi się natrafić na jakieś znaczące szczegóły, które mogłyby łączyć go z Zodiakiem.


Offline black_99

  • S.F. Chronicle Cartoonist
  • *
    • Wiadomości: 163
    • Zobacz profil
Ciekawe, a spytam jak to jest z tą historią Zodiaka na temat ucieczki z więzienia nad Lake Berryessa?


Offline Sam

  • Inspector
  • *
    • Wiadomości: 1246
    • Zobacz profil
    • Wojciech Makiwisto - blog
Tutaj zapis rozmowy, sygnowany przez Hartnella. Reszta pozostaje w sferze dywagacji.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.