Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Autor Wątek: Arthur Leigh Allen = Zodiac  (Przeczytany 18057 razy)

Offline dantes7

  • Patrolman
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Arthur Leigh Allen = Zodiac
« dnia: 17/01/10, 02:04 »
Nie wiem, czy to przeczytacie, ale mam nadzieję, że tak. Moim zdaniem "Zodiac" to był Arthur Leigh Allen. Świadczy o tym wiele szczegółów i jest ku temu wiele przesłanek. Tak naprawdę to, że zmarł trochę zatuszowało całą tą historię. Zaznaczam od razu, że nie twierdzę iż był on Zodiakiem na 100%, bo tego chyba nikt, już nigdy nie potwierdzi. Będę pisał nie po kolei wszystko co wychwyciłem:

-Przeszłość Allena, dziwne hobby z zabijaniem zwierząt, pistolety, strzelba, rękawiczki o takim samym rozmiarze co te pozostawione w taksówce, zegarek marki Zodiac, oraz to, że pasował fizycznie do zabójcy, podobna waga, okrągła twarz, siła fizyczna, kilka samochodów, brak stałego zamieszkania (przebywał w przyczepach i trochę mieszkał u matki itp).
- Allen idzie do więzienia w 1975r, ostatni list Zodiaka był w 1974, później wychodzi z więzienia w 1977, i w roku 1978 mamy kolejny list od Zodiaka mimo 4 letniej przerwy! Na czas której Allen był w więzieniu...
-Linda, siostra Darlene Ferrinn,  później siedząc w więzieniu powiedziała dla Roberta Graysmitha imię jakie nosił dziwnie zachowujący się nieznajomy w dzień przyjęcia Darlene w 1968 r. Mówiła, że było to coś krótkiego, jakieś zdrobnienie, przypomniała sobie na koniec rozmowy - Lee (od Leigh).
-Robert Graysmith przez kilka lat otrzymywał  głuche telefony w środku nocy, przynajmniej raz w tygodniu, w których słychać było ciężki oddech - powiedział, że skończyły się one zaraz po śmierci Allena na zawał w 1992.
-Darlene Ferinn znała napastnika, a Allen mieszkał z matką na przeciwko jej domu... 
-W 1991 roku jedna z trzech ofiar Zodiaka, które przeżyły, Mike Mageau wskazał osobę w postaci Arthura Lee Allena na zdjęciu podczas przesłuchania przez detektywa Bawarta.     
-Do tego czy morderca z takim "ego" jak Zodiak naprawdę nie pochwalił by się przed śmiercią tym kim naprawdę jest? Jeśli wiedziałby, że zbliża się jego koniec na pewno by coś "zostawił" po sobie. Allen zmarł na zawał, więc nie mógł się na to przygotować. 
Najważniejsze moim zdaniem:
-Sprzątaczka, która pracowała w domu Melvina Belli'ego, odebrała w 1969r. telefon od mordercy, który chciał skontaktować się z Melvinem, w którym Zodiak mówił, że musi dzisiaj zabić bo są jego urodziny. Było to 18 grudnia. Allen urodził się 18 grudnia w 1933 roku co jest potwierdzone na jego prawie jazdy...

Nie twierdzę, że jest on Zodiaciem w 100%, ale tyle na niego wskazuję, że naprawdę trudno go odrzucić. No bo na jakiej podstawie? Co do niepasującego DNA, które porównane zostało z tym z listów Zodiaka pisanych do gazet, to czy naprawdę po 33 latach można ustalić takie coś? Na podstawie czego? Co Zodiak mógł zostawić na listach? Nic dziwnego, że policja w San Francisco szybko odrzuciła wiarygodność tego badania i nie dopuściła go jako dowód. Naprawdę wątpię, żeby Zodiak to był ktoś inny niż Allen. Za dużo na niego wskazuję, przecież to nie może być przypadek.

Tak na marginesie to chyba najbardziej tajemnicza, zagadkowa, intrygująca historia kryminalna w całej historii kryminalistyki.

P.S. Czemu tutaj takie pustki? Taka ciekawa sprawa, a prawie nikt tutaj nie zagląda. Chciałem jeszcze z miejsca podziękować użytkownikowi Samowi, za akta sprawy dołączone tutaj na stronie. Powiem krótko: za chuja nie wiem skąd Ty je wytrzasnąłeś, ale dzięki wielkie!:) Tyle szukałem ich, że szok. Nigdzie nie mogłem znaleźć. A tu proszę, na naszym polskim forum się udało!   Pozdrawiam i niech ktoś coś napiszę :)

Keywords: Zodiac Killer, Arthur Leigh Allen, Zodiac Killer suspect, kryminologia

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 498
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #1 dnia: 19/01/10, 22:52 »
Dwa zdania zanim odniose sie do tego, co napisales.. Otoz widze, ze Twoja wiedza o tej sprawie opiera sie w glownym stopniu o ksiazke "Zodiac" R.G., oraz film o tym samym tytule, nakrecony na jej podstawie.

W odczuciu wielu osob ktore blizej zapoznaly sie ze sprawa (rowniez mojej skr. os.) R.G. nie jest wiarygodnym zrodlem faktow, a w swojej ksiazce posluguje sie czesto dowodami opartymi na insynuacji oraz takimi, ktore moga byc przypadkowe. Probuje za wszelka cene dowiesc racji swoim przypuszczeniom, pomijajac przy tym niewygodne fakty oraz z gory zakladajac, ze morderca byl Arthur L. A., przez co wydaje sie byc osoba nieobiektywna.

Wracajac do tego co napisales:

Cytuj
..pasował fizycznie do zabójcy
Wiekszosc podejrzanych ktorzy zostali tu wymienieni, pasuje jeszcze lepiej (a co do rysopisu: pamietajmy ze jest ich kilka i sa mocno niespojne).
Cytuj
Allen idzie do więzienia w 1975r, ostatni list Zodiaka był w 1974, później wychodzi z więzienia w 1977, i w roku 1978 mamy kolejny list od Zodiaka mimo 4 letniej przerwy! Na czas której Allen był w więzieniu...
Ta zbieznosc MOZE byc przypadkowa.
Cytuj
Linda, siostra Darlene Ferrinn,  później siedząc w więzieniu powiedziała dla Roberta Graysmitha imię jakie nosił dziwnie zachowujący się nieznajomy w dzień przyjęcia Darlene w 1968 r. Mówiła, że było to coś krótkiego, jakieś zdrobnienie, przypomniała sobie na koniec rozmowy - Lee (od Leigh).
Twierdzi tak R.G.
Cytuj
Robert Graysmith przez kilka lat otrzymywał  głuche telefony w środku nocy, przynajmniej raz w tygodniu, w których słychać było ciężki oddech - powiedział, że skończyły się one zaraz po śmierci Allena na zawał w 1992.
Jw.
Cytuj
Darlene Ferinn znała napastnika
Nie ma na to jednoznacznych dowodow (choc mozna tak przypuszczac).
Cytuj
W 1991 roku jedna z trzech ofiar Zodiaka, które przeżyły, Mike Mageau wskazał osobę w postaci Arthura Lee Allena na zdjęciu podczas przesłuchania przez detektywa Bawarta.
22 lata po zdarzeniu. Wskazal na Allena, po czym na zdjecie innej osoby.
Cytuj
Do tego czy morderca z takim "ego" jak Zodiak naprawdę nie pochwalił by się przed śmiercią tym kim naprawdę jest? Jeśli wiedziałby, że zbliża się jego koniec na pewno by coś "zostawił" po sobie. Allen zmarł na zawał, więc nie mógł się na to przygotować.
Nie sadze. Moim zdaniem chodzilo mu raczej o "niesmiertelnosc", ktorej by nie zdobyl gdyby zostal zidentyfikowany, lub tez sie przyznal. On chcial raczej dolaczyc do "elitarnego" grona seryjnych mordercow, ktorzy nigdy nie zostali schwytani, czy tez zidentyfikowani posmiertnie (najlepszym przykladem bedzie Whitechapel Killer). Poza tym smierc nie zastala Allena zupelnie nagle: przez wiele wczesniejszych lat przewlekle chorowal na cukrzyce, niewydolnosc nerek, mial problemy z sercem.
Cytuj
Sprzątaczka, która pracowała w domu Melvina Belli'ego, odebrała w 1969r. telefon od mordercy, który chciał skontaktować się z Melvinem, w którym Zodiak mówił, że musi dzisiaj zabić bo są jego urodziny. Było to 18 grudnia. Allen urodził się 18 grudnia w 1933 roku co jest potwierdzone na jego prawie jazdy...
I znow moglbym powtorzyc, kto tak twierdzi. Jednak nie ma zadnych dowodow na to, ze taka rozmowa w ogole miala miejsce (o ile mnie pamiec nie zawodzi nie ma tego w zadnych zeznaniach, a byc powinno, gdyby to byla prawda).

-----p.s.-----
Natrafilem kiedys na interesujacy wywiad z (nie tylko) Twoim ulubionym podejrzanym. Jak tylko uda mi sie go odnalezc, postaram sie udostepnic link tutaj na forum.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline dantes7

  • Patrolman
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #2 dnia: 20/01/10, 18:08 »
Moja wiedza w tej sprawie opiera się na tym co sam zauważyłeś (książka, film) oraz na kilku programach poświęconych "Zodiacowi", między innymi Cold Case itp.

Przyznam szczerze, że nie wiedziałem, o tym iż R.G. piszę w książce tylko w charakterze: "moim zdaniem". Myślałem, że przez około 8 lat zbierał wszystkie ważne dokumenty, dowody, rozmawiał z wieloma ofiarami, świadkami i wszystko to spisał w książce. Ale mimo, wszystko uważam, iż na pewno dużo z tej książki to prawda, po co miałby kłamać? Tylko dla zysków? Nie, to nie byłby Robert Graysmith. Co do wywiadu z Allenem to już go widziałem, ale słowa: "Im not Zodiac killer" jakoś mnie nie przekonują. Jednak jak już zaznaczyłem wcześniej nie uważam go za Zodiaca tak na 100%, uważam jednak, że z pewnością jest "najlepszym" podejrzanym. Mam prośbę, mógłbyś podać jakieś różne źródła dotyczące tego co jest FAKTEM a co jest FIKCJĄ wymyśloną przez R.G.? Nie będę zaprzeczał, sugerowałem się książką w dość znaczny sposób, a teraz dowiadując się tych rzeczy, muszę trochę zweryfikować stronę swoich "poszukiwań" i teorii. W sumie to masz rację, R.G. przedstawił między innymi swój pogląd, który bądź co bądź trochę popieram, ale jednak chciałbym znać przede wszystkim FAKTY. I jeszcze jedna prośba znasz jakieś inne takie przypadki, które mają swoje "odbicie" w książkach, filmach itp? No i na koniec, uważasz, że Zodiac może jeszcze żyć?     

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 498
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #3 dnia: 21/01/10, 18:07 »
Cytuj
Mam prośbę, mógłbyś podać jakieś różne źródła dotyczące tego co jest FAKTEM a co jest FIKCJĄ wymyśloną przez R.G.?
Polecam strone Michaela Butterfielda: zodiackillerfacts.com
np. lekture podstron:
http://www.zodiackillerfacts.com/movie.htm
http://www.zodiackillerfacts.com/belli.htm

Cytat z ww. strony, zawierajacy pewne konkluzje nt. prob kontaktu Zodiaka z Melvinem Belli:

In the final analysis, several conclusions are inescapable:
- The man who called the TV station on October 22 and spoke with Melvin Belli by phone was not the Zodiac, but Eric Weil.
- The real Zodiac mailed a letter to Belli’s home on December 20, 1969, the day that Belli departed for Europe.
- The letter was received several days later and the SFPD alerted the FBI on December 29.
- The media reported the story in late December while Belli was in Europe.
- The media attention provoked the TV caller to call Belli’s home some time in January of 1970.
- Belli’s housekeeper told the the caller that Belli was in Europe.
- The housekeeper contacted police to report the Zodiac call.
- Shortly after receiving this information, the SFPD alerted the FBI on January 14, 1970.
- SFPD then placed a tap on Belli’s phone and once the man called again, they were able to trace the call to a mental hospital and patient Eric Weil.
- On February 18, 1970, the SFPD informed the FBI that the matter had been resolved.
- The “birthday” call was forgotten because it was not made by the real Zodiac.
- The real Zodiac did not call Melvin Belli.


Cytuj
znasz jakieś inne takie przypadki, które mają swoje "odbicie" w książkach, filmach itp?
Nie do konca rozumiem.
Cytuj
No i na koniec, uważasz, że Zodiac może jeszcze żyć?   
Nie sadze, aczkolwiek nie mozna tego wykluczyc.  Jesli wciaz zyje to ma ~70-80 lat.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline majinus

  • Patrolman
  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #4 dnia: 25/08/11, 11:26 »
Wydaje mi się, że kwestię podejrzenia Allena właśnie idealnie obrazuje film. Nakręcony w oparciu o książkę RG ale też jest tam moment, w którym ewidentnie daje się Nam do zrozumienia, że Graysmithowi kompletnie odbiło na punkcie Zodiaka i kiedy wszystkie tropy się urwały zaczął nadinterpretować fakty i dopowiadać ludziom do ich zeznań. Uparł się na Allena a później tylko szukał wszystkiego, co może na niego wskazywać.
Zresztą w filmie jest to również dość dobitnie pokazane, gdy Graysmith mówi, że po prostu spojrzy mu w oczy i będzie wiedział czy to on.

Trzeba też przyznać, że aktor wcielający się w Allena, swoją grą dość wyraźnie sugeruje, że jest Zodiakiem. To trochę wypacza pogląd na sprawę wielu osób. W rzeczywistym śledztwie Allen został już dawno wykluczony.

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 498
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #5 dnia: 25/08/11, 16:15 »
Witaj,

Jezeli mowa o filmie, to wydaje mi sie ze to nie do konca jest tak jak napisales. Problemem nie jest to, ze Bob uparl sie na Allena, ale to, ze scenariusz filmu delikatnie mowiac nagina rzeczywistosc tak, aby film byl ciekawszy pod katem konkretnego podejrzanego.

Ale to w zasadzie jedno wiaze sie z drugim.

Cytuj
Zresztą w filmie jest to również dość dobitnie pokazane, gdy Graysmith mówi, że po prostu spojrzy mu w oczy i będzie wiedział czy to on.

Mowi ze jest tak zdesperowany, ze musi wiedziec kim jest zabojca ("I need to know who he is"). Musi spojrzec mu w oczy i byc pewien, ze patrzy w oczy mordercy.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 498
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #6 dnia: 25/08/11, 16:17 »
Allen nie byl aniolem, ale to nie czyni zen seryjnego mordercy.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline majinus

  • Patrolman
  • *
  • Wiadomości: 3
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #7 dnia: 25/08/11, 19:04 »
Jeśli chodzi o Allena to mimo wszystko nie pasuje mi też jego postura. Na zdjęciu w swoim prawie jazdy wygląda na grubaska, na tym video wywiadu z dziennikarką też nie jest chudziutki a mowa o tym, że w czasach Zodiaka miał 30 kg więcej. Wszyscy świadkowie zeznali, że był ciężki, postawnej budowy ale nie tłusty.

Muszę całą historię jeszcze raz przemielić. Zamówiłem sobie już książkę Graysmitha.

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 498
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #8 dnia: 26/08/11, 01:02 »
W celu kontynuacji dyskusji zwiazanej z tym podejrzanym, zapraszam do ponizszego watku:

Arthur Leigh Allen
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline Adam5105

  • Patrolman
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #9 dnia: 21/07/12, 18:50 »
Siemka wszystkim;) proszę napiszcie mi wszystko co wiecie na temat sprawy zodiaka i proszę was żebyście udostępnili mi wszystkie materiały które o nim zgromadziliście;) Pozdro
  • 12023486

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 498
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #10 dnia: 23/07/12, 00:07 »
Wiele jest juz na forum, trzeba poczytac; szukajcie a znajdziecie.

Arthur Leigh Allen
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline mucharaga

  • Patrolman
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #11 dnia: 26/09/12, 23:47 »
Kolego pisałeś na początku o tym, że wiarygodność takich testów DNA po takim okresie czasu jest raczej marna i, że nie ufasz w prawidłowość ich wyników. Cóż przytoczę tutaj przykład chociażby Green River Killer którego dzięki właśnie zamrożonej z miejsca zbrodni spermie udało się po dwudziestu kilku latach zidentyfikować i skazać na dożywocie.

Osobiście muszę przyznać, że sprawa Zodiaca jest naprawdę intrygująca jednakże po przeglądnięciu sporej ilości faktów na temat tej sprawy (powtarzam faktów nie opinii Graysmith'a i scenek z filmu) moje zdanie w tej kwestii jest takie, że autor listów, szyfrów i szumu medialnego jedynie podszywał się pod wynalezione w gazetach morderstwa. Zastanawia mnie bowiem, jak seryjny morderca tej klasy żądny takiej krwi przez tak długi okres czasu zwracający na siebie uwagę, nieuchwytny przez policję, mógł naglę przestać zabijać. Próbuje sobie jakoś to wytłumaczyć, bowiem seryjni mordercy są z reguły osobami z zaburzeniami psychicznymi a to raczej samo z siebie nie mija. Seryjny morderca zazwyczaj gustuje w rozgłosie i nieuchwytności i rozdrażnia go brak zainteresowania jego osobą. Dlatego zastanawia mnie, na ile możliwe jest, aby taki morderca mógł wstać pewnego dnia i powiedzieć sobie "a dość już pozabijałem od dzisiaj jestem zdrowy i więcej nie morduje". Taka choroba psychiczna raczej nie jest chwilową pasją. Nie jest to coś co przechodzi z dnia na dzień bez konkretnej pomocy. Chociaż z drugiej strony kontrargumentem na moją opinie może być przytoczony przeze mnie Green River Killer (Gary Ridgway) który po dokonaniu kilkudziesięciu wycofał się. Jednak w tamtym wypadku mieliśmy do czynienia z facetem któremu zupełnie nie zależało na rozgłosie, wręcz przeciwnie chciał pozostać anonimowym i w tamtym wypadku działał konkretny schemat opierający się na jego przekonaniach religijnych, problemach seksualnych i nienawiści do konkretnej grupy osób.

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 498
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #12 dnia: 27/09/12, 00:04 »
po przeglądnięciu sporej ilości faktów na temat tej sprawy (powtarzam faktów nie opinii Graysmith'a i scenek z filmu) moje zdanie w tej kwestii jest takie, że autor listów, szyfrów i szumu medialnego jedynie podszywał się pod wynalezione w gazetach morderstwa.
W takim razie powinienes wiedziec, ze autor listow musial byc sprawca opisanych zabojstw. Dostarczyl on bowiem na to niepodwazalnych dowodow.

Mogl zaniechac dalszej aktywnosci, wycofac sie, uznac ze juz "swoje zrobil". Nie byl typem psychopatycznego maniaka kapiacego sie we krwi swych ofiar (typ kalkulatywny osobowosci dyssocjalnej).

Mogl trafic do wiezienia lub innej, podobnej instytucji, majacej za zadanie oddzielanie pewnych jednostek od reszty spoleczenstwa.

W koncu mogl tez po prostu dokonac zywota, gdzies w swietle wlasnej samotnosci (lub tez zginac smiercia tragiczna).
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.

Offline mucharaga

  • Patrolman
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #13 dnia: 27/09/12, 13:50 »
Zgadza się, ale do wszystkich rzeczy opisanych przez niego w listach miała np. dostęp policja, więc nie wykluczone, że stamtąd dowiadywał się o kolejnych zbrodniach i ich szczegółach prawda?

Oczywiście to co mówisz jest jak najbardziej prawdopodobne jednak poprostu nie wydaje mi się, aby taki seryjny morderca chełpiący się w swoich sukcesach i wyższości nad policją naglę stwierdził, że mu wystarczy. Jednakże faktycznie nie wykluczone, że morderca poprostu zginął.

Nie mniej jednak wszystko wskazuje na to, że głównie przez spore błędy na początku śledztwa nie dowiemy się niestety jaka była prawda, a szkoda.

Offline Sam

  • Inspector
  • *
  • Wiadomości: 498
    • Zobacz profil
Odp: Arthur Leigh Allen = Zodiac
« Odpowiedź #14 dnia: 27/09/12, 16:30 »
Zgadza się, ale do wszystkich rzeczy opisanych przez niego w listach miała np. dostęp policja, więc nie wykluczone, że stamtąd dowiadywał się o kolejnych zbrodniach i ich szczegółach prawda?
W jaki sposob? I jak mialby wejsc w posiadanie kawalka koszuli Paula Stine?

Nie mniej jednak wszystko wskazuje na to, że głównie przez spore błędy na początku śledztwa nie dowiemy się niestety jaka była prawda, a szkoda.
Ja mysle ze sie dowiemy, o ile ta sprawa zajma sie w koncu odpowiedni ludzie.
  • Zbrodnia nie może być doskonalsza od człowieka, który ją popełnił.