Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Jesper

Strony: [1]
1
Swego czasu sprawa Potwora z Florencji obiła mi się o uszy, choć wtedy nie zwróciłem na nią szczególnej uwagi. Jednak parę dni temu postanowiłem nieco dokładniej się z ową sprawą zapoznać.

Nie zamierzam opisywać całej historii, ale w zamian za to podaję link do filmu dokumentalnego na YT, który mi osobiście wydał się dość obiektywny i godny uwagi. Po jego obejrzeniu wszystkie podstawowe fakty będą dla Was jasne.
https://www.youtube.com/watch?v=ycSBEKmYGcI

Przechodząc do sedna sprawy. Nie da się nie zauważyć podobieństw między morderstwami Potwora z Florencji i sprawą Zodiaka. Po nieco głębszym zaznajomieniu się z faktami i różnymi teoriami pojawia się ich jeszcze więcej niż mogłoby się wydawać :

1. Oczywista oczywistość, czyli atakowanie samotnych par w samochodach po zmroku.
2. Prawdopodobna chęć wywołania strachu i paniki wśród lokalnych społeczności.
3. Podsycanie owego strachu i paniki poprzez wysyłanie listów i wykonywanie telefonów do osób mniej lub bardziej związanych ze sprawą. Choć raczej w tym zestawieniu Potwór z Florencji nie dorównywał Zodiakowi (wysłał tylko jeden list).
4. Zawiła i niejasna sprawa głównego podejrzanego, który umiera tuż przed postawieniem zarzutów. W dodatku w obu przypadkach mamy wiele dowodów "za" i "przeciw" winie głównego podejrzanego, co tworzy kolejne zawiłości.

To tylko kilka tych najbardziej widocznych podobieństw i ciekawych zbiegów okoliczności łączących obydwie sprawy. Jeszcze tylko kilka moich osobistych przemyśleń : Duża brutalność Potwora w stosunku do kobiet i skłonność do okaleczania zwłok przywodzi na myśl Kubę Rozpruwacza. Widać też ewidentne tło seksualne, którego najprawdopodobniej brak w przypadku Zodiaka. Uwagę zwraca też bardzo długi czas pomiędzy prawdopodobnie pierwszym (1968), a ostatnim (1985) atakiem Potwora. Jak wiemy sytuacja wygląda zupełnie inaczej w sprawie Zodiaka.

Ogólnie rzecz biorąc sprawa ta ma bardzo wiele wątków, o większości z nich zapewne w ogóle nie wspomniałem. Moją uwagę przykuły własnie te podobieństwa, o których wcześniej napisałem. Z tego co się orientuję Potwór z Florencji nigdy nie pojawił się jeszcze na tym forum, więc pomyślałem, że warto, aby na nim "zagościł".

2
Forum ogolne / Atak na Lake Herman Road
« dnia: 29/02/16, 17:05 »
Przez ostatnie dni zebrałem nieco ciekawych informacji na temat pierwszego potwierdzonego ataku Zodiaka, czyli zabójstwa młodej pary - Davida Arthura Faraday'a i Betty Lou Jensen.

Odniosłem też wrażenie, że atak ten, być może ze względu na swoją tajemniczość jest nieco bagatelizowany. Mało kto pochyla się nad tą sprawą, tak jak nad innymi potwierdzonymi atakami Zodiaka. Brak przecież świadków, a obie ofiary zginęły. Jednak właśnie z tego powodu postanowiłem dokładnie przyjrzeć się wydarzeniom na Lake Herman Road, w nocy 20 grudnia 1968 roku.

20 grudnia był ostatnim dniem nauki, przed zbliżającą się przerwą świąteczną. Wiemy niemal na pewno, że David Faraday, osoba popularna i lubiana w szkole, od pewnego czasu widywał się z rok młodszą Betty Lou Jensen. Jednak, właśnie w ten piątkowy wieczór pojechali na swoją pierwszą "poważną" randkę, tym razem nie kryjąc się już przed rodzicami Betty. Mieli zamiar udać się na bożonarodzeniowy koncert w Hogan High, jednak zmienili plany i udali się na odludną drogę łączącą Vallejo i Benicie.

Noc z 20 na 21 grudnia 1968 była wyjątkowo zimna, jak na kalifornijskie warunki. Temperatura wynosiła około -5°C.

Wydarzenia poprzedzające atak Zodiaka :

Między godziną 21;30, a 22:00 William Crow wraz ze swoją dziewczyną siedzą w zaparkowanym samochodzie w niewielkiej zatoczce przy wjeździe na polną drogę odchodzącą od Lake Herman Road. W pewnym momencie od strony miasta Benicia nadjeżdża jasny Chevrolet Impala. Kierowca zatrzymuje się i zaczyna powoli podjeżdżać do pary. Zaniepokojony Crow szybko odjeżdża, jednak przez jakiś czas tajemniczy samochód jedzie za nimi, by w pewnym momencie zrezygnować z pościgu i skręcić w boczną drogę. Znalazłem informacje, że kierowcą miał być krótko obcięty mężczyzna w okularach (brzmi znajomo ?).

Niedługo potem w tym samym zaułku parkują Faraday i Jensen...

Około 23:00 Peggy i Homer Your jadą Lake Herman Road na zachód, w kierunku Vallejo. Gdy mijają zakręt widzą dwoje młodych ludzi siedzących w zaparkowanym samochodzie. Pani Your zapamiętała, że dziewczyna opierała głowę na ramieniu chłopaka. Byli to Faraday i Jensen, jeszcze cali i zdrowi.

Kilka minut wcześniej w tej samej okolicy dwóch myśliwych, Frank Gasser i Robert Connelly wraca z polowania i wsiada do swojej czerwonej ciężarówki. Odjeżdżają oni z okolic miejsca zbrodni około 23:10, choć znalazłem też wzmiankę, że mogli oni odjechać nawet o 23:12 (za chwilę okaże się, dlaczego to takie ważne). W każdym razie nic szczególnego nie zauważyli, ani nie usłyszeli.

W między czasie (gdy myśliwi najprawdopodobniej siedzą już w swoim wozie), około godziny 23:05 państwo Your, po załatwieniu pewnej sprawy w pracy Homera wracają tą samą drogą. Ponownie widzą Ramblera Faradaya, ponownie z żywymi nastolatkami w środku.

Teraz kluczowy moment...
O 23:14 miejsce morderstwa mija James Owen, jadący w kierunku Benicii. Widzi on dwa samochody stojące w zaułku... jeden z nich to Rambler, drugi to nieznany sedan. Auto stało kilka metrów od pojazdu młodej pary. Jednak, co dziwne Owen twierdzi, że ani w samochodach, ani w ich otoczeniu nie było nikogo.

Spotkałem się z dwiema sensownymi teoriami na ten temat :
1. James Owen mija miejsce zbrodni jeszcze przed atakiem Zodiaka, ale ze względu na panujące ciemności nie dostrzega nikogo w samochodach...
2. Świadek mija zaułek zaledwie kilkadziesiąt sekund po oddanych strzałach i również ze względu na ciemność nie zauważa ciał nastolatków leżących na ziemi, a Zodiak słysząc nadjeżdżający samochód, chowa się np. w krzakach.
(Tą wersję wyklucza odjazd myśliwych o 23:12, gdyż sprawca nie mógł przeprowadzić całej akcji w 2 minuty...)

Podczas drugiego przesłuchania Owen zeznał, że 30 sekund po minięciu dwóch pojazdów, słyszał coś, co brzmiało jak strzał...

Co do samych morderstw, to jestem niemal pewien, że Zodiak najpierw oddał strzał ostrzegawczy, potem kazał ofiarom wysiąść, a następnie przestrzelił głowę Faraday'a. Jensen zaczęła uciekać, ale kule ją dosięgnęły...

Przy obu wersjach wydarzeń dotyczących przejazdu Jamesa Owena sprawca miał zaledwie kilka minut na zamordowanie pary i oddalenie się z miejsca zbrodni. (odpowiednio 6 lub 4 minuty).

O 23:20 miejsce zbrodni mija Stella Borges i znajduje ciała młodych ludzi, drugiego samochodu już dawno nie ma... Borges pędzi na posterunek policji w mieście Benicia i informuje o zajściu dyżurującego Kapitana Pittę.
Policjant wsiada w radiowóz i o 23:28 jest już na miejscu morderstwa...

Na tym moje dość obszerne opracowanie się kończy. Zapewne nie napisałem wszystkiego, co można by o tym zajściu napisać, ale liczę, że okaże się ono wystarczająco kompletne i dostarczy choć części z Was kilku nieznanych dotąd faktów o tej sprawie.

Zachęcam do komentowania i dyskusji.

Strony: [1]