Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Sprawa Zodiaka

Sprawa Zodiaka => Podejrzani => Wątek zaczęty przez: Sam w 22/07/15, 20:40

Tytuł: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 22/07/15, 20:40
Po raz pierwszy od poczatku mojego zajmowania sie ta sprawa doszedlem do momentu, w ktorym posiadlem silne przeczucie, ze tozsamosc sprawcy zbrodni nieslawnego Zodiaka przestala byc dla mnie tajemnica. Imie jego znam, ale nie wymienie - jak pisal ojciec historiografii - w mysl zasady: "Uncover the mystery, but don't spoil the secrets", zwlaszcza, ze zaden przelom w sledztwie nie nastapil, w kazdym badz razie nie na tym najistotniejszym szczeblu - dowodowym; a ze tak sie nie stalo, uwazam, ze sam fakt odnotowania powyzszego zmienia dla mnie niewiele - i ze dalej nalezy sie ta sprawa zajmowac - dopoty, dopoki nie zostanie ona ostatecznie i definitywnie rozwiazana.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 22/07/15, 20:41
(http://unsolved.cba.pl/media/img/zodidin.jpg)
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: benefis w 23/07/15, 11:31
Ciekawi mnie i chyba nie tylko mnie, w jaki sposób odkryłeś imię Zodiaka?
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 23/07/15, 15:43
Ciekawi mnie i chyba nie tylko mnie, w jaki sposób odkryłeś imię Zodiaka?

Nieistotne. Ale skoro nie chcesz ujawnić nazwiska to chociaż powiedz czy jest to osoba która kiedykolwiek przewinęła się na tym forum? :)
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 24/07/15, 00:16
Panowie: nie powiem nic wiecej, dopoki nie bede mial wewnetrznej pewnosci na poziomie co najmniej 95% co do slusznosci postawionej przez mnie hipotezy, a te uzyskac moge teraz jedynie na podstawie wynikow szczegolowej analizy grafologicznej.

Tak jak sie rzeklo: przelom nie nastapil. Mowa o moim odczuciu.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 24/07/15, 10:37
Panowie: nie powiem nic wiecej, dopoki nie bede mial wewnetrznej pewnosci na poziomie co najmniej 95% co do slusznosci postawionej przez mnie hipotezy, a te uzyskac moge teraz jedynie na podstawie wynikow szczegolowej analizy grafologicznej.

Tak jak sie rzeklo: przelom nie nastapil. Mowa o moim odczuciu.

Rozumiem. A czy masz możliwość przeprowadzenia takiej analizy powiedzmy nieoficjalnymi kanałami?
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 24/07/15, 13:46
Zobaczymy co czas pokaze.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 24/07/15, 15:11
Jeżeli twoja teoria okaże się słuszna, to jestem skłonny powiedzieć, że rozwiazales jedną z największych spraw w historii USA.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 26/07/15, 16:33
Dobrze, wiec zeby nie trzymac was w napieciu niczym watpliwej jakosci dreszczowiec, wypowiem sie w tej kwestii.

Uwazam, ze Zodiakiem byl Arthur Leigh Allen. Jego osoba laczy sie z tak wieloma aspektami sledztwa i osobowosci samego sprawcy, ze przypadkowosc tego uwazam za wielce nieprawdopodobna. To, ze Leigh Allen mogl byc w tej sprawie jedynie ofiara losu wydaje mi sie teraz niewiarygodne. Musimy jednak wziac pod uwage i ten niepodwazalny fakt, ze rzyczy niewiarygodne zdarzaja sie caly czas.

Hipotezy tej nie potwierdza zebrany material dowodowy. Analiza grafologiczna pisma Allena wykazuje, ze nie jest on autorem listow Zodiaka. Jego DNA i odciski palcow rowniez nie sa zgodne z posiadanymi przez organa scigania, mozliwymi sladami sprawcy.

Pomimo tych faktow mam przeczucie, ze dowody inkryminujace Allena wciaz moga znajdowac sie w jego domu przy 32 Fresno Str. w Vallejo. Sadze, ze czas potwierdzi moje przypuszczenia.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: benefis w 26/07/15, 18:16
Cytuj
Pomimo tych faktow mam przeczucie, ze dowody inkryminujace Allena wciaz moga znajdowac sie w jego domu przy 32 Fresno Str. w Vallejo. Sadze, ze czas potwierdzi moje przypuszczenia.

Dlaczego policja nie przeszuka domu Allena w celu znalezienia jakiś dowodów, w końcu był głównym podejrzanym?
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Xer w 26/07/15, 19:53

Hipotezy tej nie potwierdza zebrany material dowodowy. Analiza grafologiczna pisma Allena wykazuje, ze nie jest on autorem listow Zodiaka. Jego DNA i odciski palcow rowniez nie sa zgodne z posiadanymi przez organa scigania, mozliwymi sladami sprawcy.


Może Allenowi pomagał jego brat, Ron np. w pisaniu listów?
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 26/07/15, 19:56
Dobrze, wiec zeby nie trzymac was w napieciu niczym watpliwej jakosci dreszczowiec, wypowiem sie w tej kwestii.

Uwazam, ze Zodiakiem byl Arthur Leigh Allen. Jego osoba laczy sie z tak wieloma aspektami sledztwa i osobowosci samego sprawcy, ze przypadkowosc tego uwazam za wielce nieprawdopodobna. To, ze Leigh Allen mogl byc w tej sprawie jedynie ofiara losu wydaje mi sie teraz niewiarygodne. Musimy jednak wziac pod uwage i ten niepodwazalny fakt, ze rzyczy niewiarygodne zdarzaja sie caly czas.

Hipotezy tej nie potwierdza zebrany material dowodowy. Analiza grafologiczna pisma Allena wykazuje, ze nie jest on autorem listow Zodiaka. Jego DNA i odciski palcow rowniez nie sa zgodne z posiadanymi przez organa scigania, mozliwymi sladami sprawcy.

Pomimo tych faktow mam przeczucie, ze dowody inkryminujace Allena wciaz moga znajdowac sie w jego domu przy 32 Fresno Str. w Vallejo. Sadze, ze czas potwierdzi moje przypuszczenia.

Trochę się dziwię, że postawiłeś właśnie na niego. Wcześniej, mimo tego, że dużo faktów wskazywało na niego, jednak go wykluczyłeś.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Xer w 26/07/15, 19:59

Dlaczego policja nie przeszuka domu Allena w celu znalezienia jakiś dowodów, w końcu był głównym podejrzanym?

Policja w tej sprawie od początku nie była zbyt dokładna, w tym co robiła. I mam takie wrażenie, że już nikomu ze służb nie zależy na tym, by rozwiązać do końca tę sprawę...
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 26/07/15, 21:49

Dlaczego policja nie przeszuka domu Allena w celu znalezienia jakiś dowodów, w końcu był głównym podejrzanym?

Policja w tej sprawie od początku nie była zbyt dokładna, w tym co robiła. I mam takie wrażenie, że już nikomu ze służb nie zależy na tym, by rozwiązać do końca tę sprawę...

Podzielam Twoje zdanie. Jeżeli rzeczywiście tak jest, to jest to jedna z większych porażek amerykańskiej policji.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jesper w 19/08/15, 17:11
Mimo, że nie znam sprawy tak dobrze jak Wy oraz jest to mój pierwszy wpis na tym forum, to uważam, że Arthur Leigh Allen nie był Zodiakiem. Żaden jednoznaczny dowód go nie obciąża, a wiele rzeczy go wręcz wyklucza. Tak jak pisałem, nie jestem jeszcze dostatecznie zaznajomiony z tą sprawą, aby wyliczać dowody za i przeciw, jednak uważam, że jednym z ważnych czynników wykluczających go z grona prawdopodobnych podejrzanych jest postura i wygląd zewnętrzny. Łysy, gruby i zbyt wysoki.

Jedyne nazwisko, które mogę na razie zasugerować to Lawrence Kane, według mnie można być niemal pewnym, że to on stoi, za zniknięciem ( w rzeczywistości zapewne morderstwem) Donny Lass. Poza tym Kane, jak nikt inny pasuje do rysopisu z Lake Berryessa.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 19/08/15, 18:31
Moim zdaniem Zodiakiem może być każdy z podejrzanych jak i zupełnie ktoś inny. Za każdym podejrzanym coś przemawia i coś jest na nie.
Przeczytałem na temat Zodiaka sporo, obejrzałem dwa filmy (2005,2007) i kilka dokumentów :-)
I co dalej jestem w tym samym punkcie :-)
Ciężko będzie ustalić jego tożsamość bo minęło wiele lat. Myślę, że nie jest to sprawa nie do wyjaśnienia, ale niezwykle trudna. Policji się do dziś nie udało.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jesper w 19/08/15, 18:42
Cóż max944, zgadzam się właściwie w 100%. Musiałby nastąpić przełom, jakiś niezwykły dowód lub świadek. Oczywiście szansa na coś takiego jest bardzo mała. Myślę, że pozostaje się tą sprawą dalej interesować,  fascynować i pogłębiać swoją wiedzę.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 20/08/15, 14:53
uważam, że jednym z ważnych czynników wykluczających go z grona prawdopodobnych podejrzanych jest postura i wygląd zewnętrzny. Łysy, gruby i zbyt wysoki.

Widzisz, wlasciwie to wrecz przeciwnie: Allen fizjonomicznie pasuje (zarowno wg Mageau, jak i Hartnella i Fouke'a). Nie byl wowczas ani calkiem lysy (dopiero zaczynal lysiec), ani zbyt gruby, ani tez za wysoki.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 20/08/15, 17:06
Sam ma rację.
Większość osób kojarzy Alena z czasów wywiadów w latach 90-tych więc wtedy był na pewno innej budowy niż w latach 60-tych.
Wracając do samych podejrzanych, to większość ocenia ich na podstawie filmu z 2007 i kilku dokumentów, które bazują na wspomnianej już milion razy na tym forum książce.
Nieco inne spojrzenie na temat Zodiaka, przedstawia film z 2005 w reżyserii Alexandra Bulkleya, który skupił się na psychice ludzi, mających związek ze sprawą. Film o tyle ciekawy (ale  nie tak sensacyjny jak ten z 2007), że ukazuje jak Zodiak doprowadzał emocjonalnie niektórych do obłędu. Bardzo ciekawe jest też stwierdzenie jednego z bohaterów filmu (Policjant), że Zodiakiem musi być glina. Bardzo ciekawa hipoteza... czy realna ? kto to wie.
Ogólnie sprawa wyjątkowo ciekawa, dlatego mimo upływu lat wciąż tak żywa.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jesper w 20/08/15, 17:30
Nie opieram się na późniejszych wywiadach z Allenem, ani tym bardziej na książce R.G. i filmie z 2007 roku, bo wiem, że Graysmith "dorzucił" kilka rzeczy "od siebie", a dotyczą one między innymi tego podejrzanego. Film z 2005 roku na pewno jest ciekawy, więc postaram się go obejrzeć jak najszybciej. Zgadzam się co do wspomnianego przez ciebie "obłędu". Zodiak zniszczył życie Michaela Mageau, który przez traumę stał się alkoholikiem i narkomanem, rzekomo był nawet bezdomny.

Odnosząc się do wypowiedzi Sama :
Co do Mike'a Mageau i Bryana Hartnella - pełna zgoda. W tych przypadkach wygląd Allena można "podciągnąć" pod Zodiaka, Skupiłem się więc na relacji Donalda Fouke'a, gdyż to on widział twarz sprawcy najdokładniej ze wszystkich (może oprócz Kathleen Johns, ale wiemy już, że nie można na jej opisie polegać w 100%).

Fouke podał dość dokładny opis podejrzanego : 35-45 lat, około 180 cm, 80-90 kg wagi, krótkie jasne włosy (prawdopodobnie skutek światła latarni ulicznych) i okulary. Podobieństwo do Arthura Leigh Allena jest tylko powierzchowne, poza tym nie znalazłem niczego potwierdzającego jakoby Don Fouke stwierdził, że 11 października '69 mógł widzieć Allena. Znalazłem nawet wpis Michaela Butterfielda na forum zodiackillerfacts.com, w którym twierdzi, że Fouke podkreślał, że osobą, którą widział nie był Allen.

oto on : http://www.zodiackillerfacts.com/forum/viewtopic.php?f=21&t=543
wystarczy wyszukać wyraz "Allen"

W Internecie można znaleźć zdjęcia Allena z późnych lat 60 (np. jego prawo jazdy wydane bodajże w 1967) i porównać z portretami pamięciowymi Zodiaka.

Jeśli, popełniłem jakieś błędy lub podałem nieprawdziwe informacje, proszę o korektę.
Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 20/08/15, 19:40
To co napisales generalnie jest zgodne ze stanem faktycznym. Co do Allena i Fouke'a (ktory, mimo wszystko - pamietajmy - widzial profil podejrzanego jedynie przez kilka sekund), zamieszczam przydatne odnosniki.

http://www.youtube.com/watch?v=uY_tqjdnDVk&t=31m20s
http://www.youtube.com/watch?v=HI0jnsbZwys&t=1h18m9s

Raport zlozony przez Fouke'a:
(http://www.zodiackiller.com/images/fr.jpg)
Allen ok. 1960:
(http://zodiackiller.com/images/newleighpic.gif)
i zdj. z 1961:
(http://zodiackiller.com/images/leigh3.jpg)

Na koniec jeszcze taka ciekawostka: pierwszy link z YT, 32m23s - zwroccie uwage na to, w jaki sposob Fouke opisuje..... Fryzure Allena na powyzszych zdjeciach.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 21/08/15, 10:55
Jeżeli chodzi o sprawę Zodiaka najbardziej ciekawym tematem jest to co było po 1969.
Dlaczego? Seryjny morderca raczej nie przechodzi na emeryturę wiec co się stało, że ślad po nim się urywa od 1970 (poza listami). Albo zabijał w innym miejscu albo coś przeszkodziło mu w dalszym zabijaniu np
 areszt, choroba, wiek itd. bo wątpię by z dnia na dzień  stwierdził że mu się znudziło  (ale i tego nie można wykluczyć ). Jest też inna opcja dalej robił swoje ale nikt tego nie nagłaśniał by nie siać paniki lub nie wiązano go ze sprawami.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 21/08/15, 15:15
To rzeczywiscie jest ciekawy temat. Tak jak napisales, powodow moglo byc kilka, a tymi najbardziej prawdopodobnymi sa:
- choroba,
- wiezienie,
- smierc.

Ale tez uwazam, ze ktos taki jak Zodiak mogl po prostu przestac, gdy sie nasycil lub znalazl inny, bardziej bezpieczny sposob zaspakajania potrzeb wlasnego ego. Lub, co jednak jest bardziej prawdopodobne - sledczy byli tak blisko, ze wystraszylo go to do tego stopnia, ze musial zaniechac dalszej aktywnosci (byc moze juz po zabojstwie Paula Stine).

W podobnie mglisty dla nas (i dla Zodiaka) sposob swoja dzialalnosc zakonczyl nieslawny "Jack The Ripper" - moze w tym ukryta jest jakas podpowiedz?
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 21/08/15, 15:23
Ironicznym pozostaje fakt, ze w przypadku Arthura Leigh Allena jako potencjalnego sprawcy, wplyw na to, ze przestal moglyby miec wszystkie wspomniane wyzej czynniki.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 21/08/15, 17:00
Allen pasuje idealnie pawie pod każdym względem i w moim przekonaniu jest dobrym kandydatem na Zodiaka.
Obserwując jego oraz policji podejście do sprawy mam jednak spore wątpliwości czy to on.
Z drugiej strony pewnie brakuje nam dużej części wiedzy, którą posiada policja. W końcu go nie aresztowali. Pytanie dlaczego? Aspektów może być wiele, w tym na pewno obawa kompromitacji gdyby go aresztowali a przyszedłby kolejny list :-)
W przypadku Allena, który żył do 1992 roku dziwi mnie to, że choć jednego listu nie wysłał przez ten czas, a biorąc pod uwagę, że ostatni list przyszedł w 1978 r ( o ile to nie podróbka) to sporo latek. Był to człowiek arogancki więc myślę, że pokusiłby się o kolejne listy.
Ogólnie w tej sprawie mam wrażenie, że Policja nie chciała jej do końca rozwiązać, lub po prostu się nie dało jej rozwiązać.

Los Kuby jest bardzo podobny... i równie tajemniczy
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jesper w 22/08/15, 16:54
Na początku byłem bardzo sceptyczny w stosunku do Allena, ale po obejrzeniu dokładnie  " His name was Arthur Leigh Allen" trudno zaprzeczyć, że jest "całkiem niezłym" podejrzanym. Przyjmując, że ci jego dwaj przyjaciele (chyba Don i Ralph) mówią prawdę można mieć wręcz pewność, że to on. Zmienił się też nieco mój stosunek do R.G.

 W każdym razie chciałem tylko powiedzieć, że przychylam się do hipotezy Sama i wcześniejszej wypowiedzi Maxa.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 26/08/15, 10:27
To czy mówią prawdę ciężko zweryfikować, co nie zmienia faktu że Alen jest idealnym podjrzanym. Ciekawa jest natomiast teoria radian ów poruszona w jednym z licznych filmów dokumentalnych. Oznacza to że sprawca  (o ile nie jest to przypadek) miał bardzo duża wiedzę matematyczna wszak radian to jednostka miary.
Dokument na który się powołuje to: Z archiwum zbrodni. Odcinek Zodiak (o ile się nie mylę to 2 odcinek tej serii).

Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 27/08/15, 23:20
Witam nowych użytkowników forum. :)


Tak jaka mówicie: Allen rzeczywiście jest dobrym podejrzanym. Są dowody które bardzo go obciążają, natomiast są też dowody które w 100% go wykluczają. Moja teoria jest też taka, że było kilku zabójców, nie wiem dokładnie ilu ale na pewno więcej niż jeden. Rysopisy, portrety pamięciowe z Lake Berryesa a z innych miejsc zupełnie się nie pokrywają. To tylko moje przypuszczenie. Jego modus operandi z Lake Berryesa a choćby podczas zabójstwa Jensen i Faradaya popadają ze skrajności w skrajność.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 28/08/15, 07:44
Takiej wersji również niemożna wykluczyć  ale wiązało by to się z tym, że sprawcy się dobrze znali i działali w porozumieniu lub tym że ZODIAKA nigdy nie było i ktoś go stworzył wyłącznie na papierze  (stąd też nigdy po listach czy DNA go nie namierzono). Ale oznacza to również, że osoba podająca się jako zodiak miała dostęp do akt śledztwa i obecności na miejscu zbrodni tuz po zdarzeniu co wskazywało by na kogoś z Policji. Skoro w listach były ujęte fakty których nikt inny nie mógł znać.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 03/10/15, 22:44
A jednak ktos tych zbrodni dokonal. Moim zdaniem fakty wyraznie wskazuja na to, ze sprawca byl jeden (i ten sam) czlowiek.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 07/10/15, 11:00
Na pewno te zbrodnie zostały popełnione przez 1 osobę. Pytanie: Którą? I tutaj znów wracamy do punktu wyjścia. Dla mnie na 99,9% NIE BYŁ to Arthur Lee Allen. Ktoś napisał kilka postów wyżej, że jego głównym podejrzanym jest Larry Kane. Szczerze powiedziawszy, dla mnie to jedyny możliwy podejrzany, jeżeliby patrzeć na jego posturę, budowę ciała itp.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jesper w 07/10/15, 22:52
Też tak uważam. Nie daje mi jednak spokoju ilość relacji i przesłanek wskazujących na winę Arthura Leigh Allena. Jest sporo osób, które twierdzą, że Allen wręcz dosłownie mówił, że jest Zodiakiem. W ten sposób zbudowano niemal legendę tego podejrzanego, którą sporo osób uznało za prawdę. Nie chcę mówić, że te wszystkie osoby kłamią, ale cóż innego może przychodzić do głowy przy wykluczających go badaniach DNA i nie pasujących rysopisach ?

Bardzo szkoda, że Kane został "odkryty" tak późno. Podobno policja nigdy nie brała go pod uwagę w tej sprawie. Gość wykazywał naprawdę imponujące możliwości zmiany wyglądu, a Allen chyba nie za bardzo. Z drugiej strony Larry Kane zmarł dopiero w 2010 roku, i trochę dziwne, że nic się przez ten czas nie działo.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 08/10/15, 11:25
Prawda jest taka że nikogo nie można wykluczyć i każdy ma swojego lub swoich podejrzanych. Wśród moich jest min. Allen i Kane ale są też inni :) Można też brać pod uwagę że nikt z wymienianych osób nie był Zodiakiem. Kiedyś zaciekawiła mnie wersja ze Zodiakiem może był jakiś policjant lub dziennikarz
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 08/10/15, 17:51
Prawda jest taka że nikogo nie można wykluczyć i każdy ma swojego lub swoich podejrzanych. Wśród moich jest min. Allen i Kane ale są też inni :) Można też brać pod uwagę że nikt z wymienianych osób nie był Zodiakiem. Kiedyś zaciekawiła mnie wersja ze Zodiakiem może był jakiś policjant lub dziennikarz

Interesująca teoria i nawet całkiem prawdopodobna, biorąc pod uwagę powiązanie morderstw, wysyłanych listów do redakcji itp. Moimi głównymi podejrzanymi są: Larry Kane, Richard Gaikowski, Donald Lee Bujok.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 09/10/15, 10:38
Moja pełna lista podejrzanych to:
1. Jakiś Policjant lub dziennikarz bezposrednio uczestniczący w sprawie
2. Richard Gaikowski
3. Larry Kane
4. Donald Lee Bujok
5. Artur Lee Allen
choć pewności cz jest na niej zodiak mieć nie można :)
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 11/10/15, 19:45
Moim zdaniem zdecydowanie nie policjant (prawdopodobnie byly zolnierz).

Gaikowski? Lansowany mocno przez T.V., wiec powiedzmy ze jeszcze rozumiem ten wybor (pisywal dla the "Good Times", dodatkowo i co chyba najistotniejsze, jego glos zostal potwierdzony przez Nan Slover jako podobny, a moze nawet i ten sam), ale na jakiej podstawie Bujok? Poza brakiem jakichkolwiek logicznie spojnych przeslanek, zadnego z nich nie jestesmy w stanie umiejscowic czasowo w okolicy ktorejkolwiek zbrodni Zodiaka.

Dodatkowo, pismo odreczne Gaikowskiego jakie widzialem, bylo niezgodne charakterologicznie z tym, ktore wyszlo spod reki sprawcy. Podobnie zreszta sprawa ma sie z DNA - brak zgodnosci - informacja ta pochodzi jednak ze zrodel nieoficjalnych.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 12/10/15, 22:55
Moim zdaniem zdecydowanie nie policjant (prawdopodobnie byly zolnierz).

Gaikowski? Lansowany mocno przez T.V., wiec powiedzmy ze jeszcze rozumiem ten wybor (pisywal dla the "Good Times", dodatkowo i co chyba najistotniejsze, jego glos zostal potwierdzony przez Nan Slover jako podobny, a moze nawet i ten sam), ale na jakiej podstawie Bujok? Poza brakiem jakichkolwiek logicznie spojnych przeslanek, zadnego z nich nie jestesmy w stanie umiejscowic czasowo w okolicy ktorejkolwiek zbrodni Zodiaka.

Dodatkowo, pismo odreczne Gaikowskiego jakie widzialem, bylo niezgodne charakterologicznie z tym, ktore wyszlo spod reki sprawcy. Podobnie zreszta sprawa ma sie z DNA - brak zgodnosci - informacja ta pochodzi jednak ze zrodel nieoficjalnych.

Pełna zgoda co do Bujoka, natomiast mnie zastanowił fakt, iż stwierdził, że uciekł z więzienia w Montanie i jego zdjęcie z tabliczką "Montana State Prison".
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 13/10/15, 10:15
Bujok pasuje pod względem wizualnym (jak wielu innych podejrzanych) oraz wspomnianym już faktem przebywania w więzieniu.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 20/03/16, 21:19
ciekawe zaczerpnięte z bloogu: http://tortillalibre.pl/12-znakow-zodiaka-czesc-dwunasta-mity/



7. Robert Tarbox spotkał Zodiaka.

Ha, i tu będzie jedna z najciekawszych rzeczy w tym wpisie. W 2009 w Vallejo ukazało się w prasie ogłoszenie umieszczone przez Roberta Tarboxa, emerytowanego prawnika.

Zapłacił on 600 dolarów za możliwość opowiedzenia historii sprzed lat. Twierdzi on, że na początku lat 70-tych przyszedł do niego pewien marynarz (Zodiak zawsze był łączony z wodą, ze względu na pewną cykliczność jego listów i morderstw, policja przypuszczała że może być związany bądź z wojskiem, bądź właśnie z wodą – marynarz, obrona wybrzeża, marynarka wojskowa). Zapłacił 50 dolarów za poradę prawną  i zapytał co groziłoby mu, gdyby to on był Zodiakiem. Opisał sprawę i Tarbox praktycznie mu uwierzył. Prawnik wszystko mu wyjaśnił, po czym marynarz wyszedł.

Skąd milczenie? Tarbox powiedział, że zobaczył film Finchera po jakimś czasie, i postanowił dać to ogłoszenie, aby rodzina Allena wiedziała, że film wskazał złego podejrzanego i Allen był niewinny. A nie mówił o tym wcześniej, bo wiązałoby się to ze złamaniem tajemnicy zawodowej.

I to moim zdaniem jest prawda. Uważam, że Zodiak, który po morderstwie Stine’a się „uspokoił” zaczął się zastanawiać, co tak naprawdę groziłoby mu za jego zbrodnie, zwłaszcza że wtedy o włos uniknął złapania. Za wiarygodnością Tarboxa przemawia fakt, że on w żaden sposób na publikacji tej historii nie zyskał – nie wydał chujowej książki czy nie nagrał jakiegoś paradokumentu.

Więc tak – pan ten na 90% spotkał Zodiaka.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 20/03/16, 21:34
max944 - pkty 3. i 4. na topie u nas :-)

Co do Tarboxa, to parabola jakich w tej sprawie urodzaj.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 20/03/16, 22:28
Ja ogólnie wychodzę z założenia, że niczego nie można wykluczyć... i to według mnie jest dobre podejście...
Dlatego do bloga którego zacytowałem (link do niego dostałem od kolegi z naszego forum) podchodzę z dużą rezerwą gdyż jest mocno sugestywny...

Pkt. 4 wbrew pozorom może mieć sens, bo z tego co nam wiadomo zarzucano policjantowi fałszowanie listów...o ile to było prawdą możliwe, że Zodiak robił swoje a ów policjant dla swoje promocji pisał za niego listy... lub pisał część z nich co robiło jeszcze większy zamęt w sprawie i np. pozwoliło uniknąć Zodiakowi kary... (np. wykluczenie z podejrzanych po piśmie)

Policja myślę, że też natomiast nie ma wiele więcej od tego co jest na forach i w necie ...
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Truedetectiv w 20/03/16, 22:54
Ja ogólnie wychodzę z założenia, że niczego nie można wykluczyć... i to według mnie jest dobre podejście...
Dlatego do bloga którego zacytowałem (link do niego dostałem od kolegi z naszego forum) podchodzę z dużą rezerwą gdyż jest mocno sugestywny...

Pkt. 4 wbrew pozorom może mieć sens, bo z tego co nam wiadomo zarzucano policjantowi fałszowanie listów...o ile to było prawdą możliwe, że Zodiak robił swoje a ów policjant dla swoje promocji pisał za niego listy... lub pisał część z nich co robiło jeszcze większy zamęt w sprawie i np. pozwoliło uniknąć Zodiakowi kary... (np. wykluczenie z podejrzanych po piśmie)

Policja myślę, że też natomiast nie ma wiele więcej od tego co jest na forach i w necie ...

To dobre zalożenie , że niczego wykluczyć nie można :) Zbyt malo wiemy a to co wiemy przeszlo przez masę rąk. Ja osobiście wiem jedno..... że zapach idzie potwierdzić po wielu latach a on strasznie slugo się trzyma.Jest cala masa nośników , które dziś zbadać na obecnym sprzęcie to jest pikuś i , gdyby byl to Allen to by to już potwierdzono po śmierci tysiąc razy tak jak pewnie i wielu innych w tej sprawie.Tak samo pismo.Żaden szanujący się specjalista grafolog nie chwyci kopi listu do ręki i nie będzie badal kopii xczy to faktycznie pismo sprawcy z kilkunastu względów. Dziś bardzo latwo zbadać czy coś falszywka czy oryginal... np. takie obrazy.Obraz sprzed  WWII idzie potwierdzić czy zaprzeczyć oryginalności biorąc niewielką próbkę farby.Maciupeńką i tego podrobić zwyczajnie nie idzie.Chyba zeby obraz umial wędrować w czasie ;) Odemnie dostales linka... spko hehe to nie tajemnica , ale czy mocno sugestywny? Moim zdaniem bardzo racjonalnie obalone mity poparte informacjami.Nie każdy musi lubić ksiażkę czy film... mnie kompletnie sie nie podobal.Nie bez powodu się mówi , że filmy na autentycznych wydarzeniach kręci się w europie a fabularyzowane w USA ;) To moje zdanie.... ale jestem zwyczajnie zdania , że policja ma więcej niż nam wiadomo.... wtedy badanie DNA bylo fantazją , ale do spraw się wraca a DNA się zostawia nawet lekko dotykając powierzchni.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 22/03/16, 12:38
To wlasciwe zalozenie wyjscowe - bo jezeli niczego nie wykluczymy, to tez nie zdolamy ustalic faktycznego przebiegu zdarzen, ni usankcjonowac prawdy materialnej.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 22/03/16, 15:26
I tu właśnie pojawia się problem ... nic nie da się na 100% wykluczyć przy obecnym stanie wiedzy ... dlatego tez do dziś nie wiemy kim był Zodiak
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 17/07/16, 12:57
Zastanawia mnie kilka rzeczy:

1. Jak wiemy, od tych zbrodni minęło prawie 50 lat. Wielu świadków nie żyje, wiele dowodów zaginęło, lub zostało nieumyślnie zniszczonych (odcisk palca w budce telefonicznej) ja naprawdę chcę się w końcu dowiedzieć kim on był. Czy w ogóle jest jeszcze jakiś cień szansy na odkrycie jego tożsamości?

2. Przeanalizowaliśmy na tym forum kilkunastu podejrzanych jeżeli nie więcej. Moje pytanie jest takie czy wśród tych podejrzanych jest nasz zabójca. Moim zdaniem prędzej czy później nastąpi przełom, w którym pojawi się nowy podejrzany i to on będzie Zodiakiem. Według mnie żaden podejrzany, którego omawialiśmy na tym forum nie jest naszym Zodiakiem.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: benefis w 17/07/16, 13:51
Wydaję mi się ze raczej nigdy nie poznamy tożsamości Zodiaka, tak samo jak Kuby Rozpruwacza. Skoro nie udało się tego ustalić przez ponad 50 lat mając tyle poszlak, to nie uda się i przez kolejne 50.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jesper w 17/07/16, 13:57
Przełom może nastąpić lub nie. Ciekawie by było, gdybyśmy się dowiedzieli kim był Zodiak, ale przecież w sprawie Kuby Rozpruwacza przełom nigdy nie nastąpił i raczej się na to nie zanosi. Kuba Rozpruwacz prawdopodobnie na zawsze pozostanie już Kubą Rozpruwaczem, niestety, ale podobnie może być z Zodiakiem.

Podejrzani mają to do siebie, że są tylko podejrzanymi (brzmi to dość banalnie), więc żadnemu z nich winy nie udowodniono, ale przecież żadnego też nie wykluczono (sprawa z Allenem nie została według mnie ostatecznie wyjaśniona). Zgadzam się po części z Tobą (Jerry), co do tego, że wśród "najpopularniejszych" podejrzanych może wcale nie być sprawcy morderstw.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 18/07/16, 10:19
Jak najbardziej nikt z wymienianych podejrzanych może nie być sprawca.
Patrząc po ich CV ;) to najbardziej pasuje Gaikowski Allen .... jest jeden problem brak konkretnych dowodów....
Osobiście ostatnio sklaniam się do opcji Gaikowskiego i nawet podejrzewam w jaki sposób mógł się skreślić z kręgu podejrzanych....
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 20/07/16, 21:57
Wrozenie z fusow, Jerry. Ale jezeli chcesz znac moje zdanie na ten temat, to odpowiedz na obydwa Twoje pytania wyglada TAK.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 30/08/16, 22:50
Kochani,

Posłużę się tutaj cytatem z filmu Davida Finchera: "Było ich dwóch. Musi być ich dwóch." I dla mnie tak jest. Wiele dowodów wskazuje na Allena, ale też jeszcze więcej go wyklucza. Czy Allen zabijał? Jest na to duże prawdopodobieństwo. Ale raczej na 100% nie on pisał listy. Niedawno temu, po kilku latach śledzenia tej sprawy doszedłem do wniosku, że w końcu musi nadejść ten moment w którym spojrzę na jego zdjęcie i powiem: "To był on". Jesteśmy coraz bliżej, ale nie wystarczająco blisko. Jak wiemy, pomimo tego iż praktycznie śledztwo lub śledztwa dotyczące Zodiaka zostały zamknięte w Stanach Zjednoczonych, to ta sprawa nadal tam żyję, szczególnie na zachodnim wybrzeżu. Życzmy sobie powodzenia i rozwiążmy tą sprawę, bo naprawdę warto!
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 31/08/16, 07:44
W tym jest sens sam juz o tym kiedyś tu pisałem,  że listy pisał ktoś inny niż zabijał. 
Morderca był ... może u Allen może i ktoś inny ale nie ON pisał listy .... bo by go złapali :)
Mógł mieć wspólnika lub była osoba która robiła medialny szum wysyłając listy nie mając nic naprawdę z mordowaniem. Ciekawy jest ty motyw koszuli wysyłanej w listach... może to Gliniarz bawił się w pisarza....
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w 31/08/16, 20:33
Teza z tym, że jakaś przypadkowa osoba robiła szum medialny nie mając nic wspólnego z zabójstwami miałaby sens, gdyby nie to, iż w jednym z listów był fragment koszuli Paula Steine'a. Ta sprawa jest tak wielowątkowa, że analizując jakąś poszlakę lub dowód, trafiamy na martwy punkt z którego nie możemy się ruszyć. Niestety w tamtych czasach organy ścigania nie dysponowały takimi metodami jak dzisiaj. Jak powiedział Michael Butterfield: "To był morderca nowego rodzaju." Morderca, na którego według mnie nikt nie był przygotowany. Na pewno był ponadprzeciętnie uzdolniony w naukach ścisłych (matematyka, fizyka). Na pewno ktoś mordował, ktoś był w tych miejscach, zostawił ślady, ledwo uniknął złapania.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: nana19 w 03/10/16, 22:20
Witam myślę ze Mageau wie więcej niż mowi.Jest  filmik na ktorym siostra Darlene pyta go czy wie kto to byl prosi by jej powiedział i oskarża go iż on wie kto to byl.Mageau tylko spuscil głowę i nic nie odpowiedział.Zeznał przecież że Darlene mogła znać zabójce.Ferrin była rozrywkowa dziewczyna pracowała jako kelnerka,mysle ,ze nie była to przypadkowa ofiara zodiaka .Jeeli przyjmiemy zeznanie Mageau za prawdziwe to te zbrodnie były jak wykonanie wyroku ,podchodzil i strzelal nic nie mowiac.karal swoje ofiary tylko za co? natomiast jego zachowanie nad Jeziorem  Berryessa odbiega od jego stylu działania.czasem myślę ,ze ktoś  zalozyl maskę by podać się za zodiaka no ale później zadzwonił na policję jak to robil wcześniej no i ten napis na drzwiach samochodu.Seryjni mordercy którzy planują swoje zbrodnie uzywaja raczej tego samego narzędzia ,co innego jest strzelić a co innego zabić nożem.To też wiele mowi o sprawcy.Hartnell zeznał że w trakcie ataku napastnik bardzo się denerwowal a w trakcie dzgania Shepard stracil nad sobą panowanie.Policjant który odebrał telefon od zabójcy natomiast zeznał ,ze mowil on spokojnym i monotonnym głosem jakby czytał.może jednak sprawców było 2.jeden zamaskowany dokonal zbrodni a drugi zadzwonił na policję.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Jesper w 03/10/16, 22:36
Witaj.

Jeśli chodzi o Mike'a Mageau, to ja też swego czasu miewałem podobne wątpliwości. W dokumencie "This is the Zodiac Speaking" wspomina on, że kilka chwil przed atakiem (kiedy ów podejrzany samochód miał kręcić się po okolicy, rzekomo "ścigając" Michaela i Darlene) Ferrin powiedziała mu coś w stylu "On próbuje mnie zabić", wspomina też imię Richard. Problem w tym, że w 1969 powiedział zupełnie coś innego. Nie wspominał o jakiejkolwiek konwersacji nt. sprawcy, ani tym bardziej o jego imieniu.
Czy Mageau może wiedzieć więcej, niż się powszechnie uważa ?
Moim zdaniem, tak, ale najprawdopodobniej zatajone informacje ograniczają się do tych kilku wzmianek, które usłyszał od Darlene na krótko przed morderstwem, a o których nie raczył wspomnieć policji.

Co do ataku nad Lake Berryessa, to moim zdaniem Zodiak chciał przeprowadzić swego rodzaju "eksperyment", chciał sprawdzić jak zachowają się jego ofiary, być może czuł większą satysfakcję, przez ową "zmianę okoliczności".
Nie ma powodu, by twierdzić, że sprawcą ataku nie był Zodiak. Być może on sam traktował to zajście jako "inny rozdział" swojej "działalności", dlatego brak wzmianek w późniejszych listach.
Swoją drogą, morderca z każdym atakiem stawał się coraz zuchwalszy, od samotnych par na odludziu, przez parę nad jeziorem, aż do taksówkarza w dzielnicy mieszkalnej San Francisco.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: nana19 w 03/10/16, 23:19
Tak zgodzę się z tobą że stawał się coraz zuchwalszy.jednak nie rozumiem dlaczego użył noża.należał do przestępców zoorganizowanych byl przygotowany wiec eksperyment do niego nie pasuje.nie pasuje mi to zdenerwowanie u niego a nawet utrata panowania nad sobą w.to 2 rozne modele zabójców.nie można być zorganizowanym a jednocześnie niezorganizowanym.być może użycie noża zamiast broni tak go wzburzylo.Tak być może ze względu na okoliczności mosial użyć cichej broni no ale przecież i tak było wiele hałasu bo oni krzyczeli.Hartnell zeznał iż krzyki Cecyli uratował mu życie.wpadl w szal i chcial ja uciszyc jak najszybciej.Być może po tym zdarzeniu nie byl z siebie taki dumny dlatego o tym nie wspominał w listach.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 04/10/16, 07:38
lub nie było to dzieło Zodiaka ....
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 05/10/16, 19:58
Ale Zodiak błędy robił celowo ... taka jego gierka ...

Jeżeli mówimy o przerwach w listach trzeba brać pod uwagę co je powodowało bo to bardzo istotne ....
Sama częstotliwość zabójstw też mówi wiele... były jakieś przeszkody, że nie mógł zabijać. Pytanie jakie?

Listy też trefna sprawa.... ten 1978 został jednak uznany za oryginał ... a z tego co czytałem to nie był ostatni list... były kolejne mogące pochodzić od Zodiaka z tym, że nikt się już tym nie interesował i nie były badane pod względem tego czy Zodiak je napisał ... skoro nie było morderstw to nikt tym się nie zajmował.... przychodziły w latach 90-tych!!!

Problem tej sprawy jest taki, że nikt nie ma ochoty jej już wyjaśnić poza osobami takimi jak my siedzącymi na forum :-)
Ale nie mając pełnej wiedzy, dostępu do nieodtajnionej dokumentacji za wiele się zrobić nie da :-)
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: john w 30/11/16, 21:57
Dla mnie również to Artur Leigh Allen jest głównym "faworytem" do bycia Zodiakiem. Zbyt dużo przypadku i zbiegów okoliczności wiąże go z tymi wszystkimi zbrodniami. Musiałby być największym pechowcem na Ziemi, żeby być niewinnym i jednocześnie być wszędzie tam, gdzie coś związanego z Zodiakiem się dzieje. Jasne, że nie ma niezbitych dowodów przeciw niemu (tak samo jak nie ma dowodów przeciw innym podejrzanym), ale ze wszystkich głównych podejrzanych, to właśnie jego osoby dotyczy najwięcej poszlak. Odrzucacie jego kandydaturę mówiąc głównie o:
- niezgodności jego wyglądu z opisem świadków,
- niezgodności charakteru pisma,
- niezgodności DNA.

Co do niezgodności wyglądu Allena z opisami świadków. Jak dla mnie jest to najmniej pewny punkt zaczepienia. Trzeba pamiętać, że wszyscy świadkowie widzieli go albo krótko, albo niewyraźnie, albo pod wpływem silnego stresu. Niestety, ludzki umysł i pamięć nie są idealne. Wielokrotnie w historii kryminalistyki zdarzały się przypadki, gdzie świadkowie podawali rysopisy kompletnie niezgodne z rzeczywistością, mimo, ze stali z przestępcą praktycznie twarzą w twarz. Takie dowody nie są z kategorii tych żelaznych.

Co do charakteru pisma, to wielokrotnie było powtarzane, że Allen był oburęczny i potrafił pisać obiema rękami. Także wielokrotnie na tym forum wspominane było o dopisku, aby nie odrzucać Allena ze względu na charakter pisma. Dowody oparte o charakter pisma są już trudniejsze niż te oparte o rysopisu świadków, ale w tym szczególnym przypadku nie można brać takiego dowodu za pewnik.

W końcu DNA - tu jest najmniejsze pole do błędu. Wydaje się, że jeśli wykluczono Allena w wyniku badania DNA, to powinniśmy jego sprawę definitywnie zamknąć. Jednakże nigdy nie było pewności, że policja posiadała próbkę DNA ZODIAKA, a nie kogokolwiek. Badanie DNA przeprowadzono pobierając materiał ze znaczków pocztowych, ale niestety nie ma pewności, że to właśnie Zodiak "lizał" znaczki. Oczywiście, na przełomie lat 60/70 nie badano DNA przy każdej możliwej sprawie kryminalnej, więc trudno wnioskować, że Zodiak przezornie dał komuś znaczki, aby nie wpaść na badaniu DNA, ale może właśnie to był ten szczęśliwy szczegół, który uniemożliwił jego złapanie...

Reasumując, rozumiem Wasze argumenty za tym, że to nie był Allen. Jednakże tak jak brak jakichkolwiek DOWODÓW (nie poszlak) na jego winę, tak samo brak żelaznych dowodów na to, że to nie był on, bo wszystko o czym pisałem można bez trudu podważyć.
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: john w 30/11/16, 22:19
Chciałbym jeszcze odnieść się do paru rzeczy, które zostały napisane w tym temacie.

należał do przestępców zoorganizowanych byl przygotowany wiec eksperyment do niego nie pasuje.nie pasuje mi to zdenerwowanie u niego a nawet utrata panowania nad sobą w.to 2 rozne modele zabójców.nie można być zorganizowanym a jednocześnie niezorganizowanym.być może użycie noża zamiast broni tak go wzburzylo.

Dla mnie od początku zabójstwo nad Lake Berryessa było "najdziwniejsze". Niewiele się tu zgadza w odniesieniu do modus operandi z pozostałych morderstw + ten strój, gadka o ucieczce z więzienia, użycie noża... Niewielu seryjnych morderców zmienia swój modus operandi i to tak drastycznie jak zrobił to Zodiak. Jednakże jest to możliwe. Osobiście skłaniałbym się ku chęci eksperymentowania. A może chciał udowodnić sobie i całemu światu, że jest mordercą doskonałym i może zadać ludziom śmierć w różny sposób, a i tak nie zostanie złapany?

W tym jest sens sam juz o tym kiedyś tu pisałem,  że listy pisał ktoś inny niż zabijał.  Morderca był ... może u Allen może i ktoś inny ale nie ON pisał listy .... bo by go złapali :)
Mógł mieć wspólnika lub była osoba która robiła medialny szum wysyłając listy nie mając nic naprawdę z mordowaniem.

Nie zgadzam się z tym, że było dwóch morderców, albo że ktoś współpracował na zasadzie, że jeden zabijał, a drugi pisał listy. Jestem przekonany, że gdyby tak było, to już dawno wiedzielibyśmy kto to, a to z prostej przyczyny, że jeden lub drugi prędzej czy później popełniłby błąd, który by ich wydał. Zodiak także popełniał błędy, niestety z różnych przyczyn uszły mu one na sucho. Wydaje mi się, że swego czasu policja mogła być blisko złapania Zodiaka, ale przez jakiś głupi szczegół nie udało się tego zrobić. Pomyśl teraz, jakby to wyglądało gdyby dwie osoby były powiązane z morderstwami. Dwa razy większe ryzyko, że kogoś ruszy sumienie, dwa razy większe ryzyko, że się komuś wygada (choćby po pijaku), dwa razy większe ryzyko, że ktoś powie prawdę będąc na łożu śmierci itp. itd. Zodiak musiał uważać na każdym swój krok i każdy swój czyn, aby nie zostać złapanym. W przypadku dwóch osób wydaje się to po prostu niemożliwe.

To moje zdanie.... ale jestem zwyczajnie zdania , że policja ma więcej niż nam wiadomo.... wtedy badanie DNA bylo fantazją , ale do spraw się wraca a DNA się zostawia nawet lekko dotykając powierzchni.

Niestety, DNA nie jest tak łatwo zostawić poprzez "lekkie dotknięcie powierzchni". Musiałbyś tym dotknięciem zostawić także kroplę krwi, śliny lub innego płynu ustrojowego, włos z dobrze zachowaną cebulką lub np. kawałek względnie świeżego naskórka. O ile dosyć trudno przeoczyć krew czy np. spermę, o tyle włos, a tym bardziej naskórek jest już łatwo przeoczyć. Zwłaszcza, kiedy weźmiemy pod uwagę, że miejsca zbrodni nie były sterylne, a badań DNA wówczas nie przeprowadzano, więc nie zwracano takiej uwagi na zebranie WSZYSTKICH możliwych śladów biologicznych. Ponadto naskórek zbiera się głównie spod paznokci ofiar, a jak wiemy Zodiak przy jego potwierdzonych zabójstwach nie wdawał się w walkę z ofiarami.


Problem tej sprawy jest taki, że nikt nie ma ochoty jej już wyjaśnić poza osobami takimi jak my siedzącymi na forum :-)
Ale nie mając pełnej wiedzy, dostępu do nieodtajnionej dokumentacji za wiele się zrobić nie da :-)

Czy ludzie nie mają ochoty, to tak bym tego nie nazwał, ale z dnia na dzień, z roku na rok coraz trudniej o jakieś nowe dowody, ślady czy chociażby poszlaki kierujące nas w stronę złapania Zodiaka. My możemy tu tylko dywagować, a osobiście obawiam się, że tożsamość Zodiaka może pozostać dla nas nieznana :)
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 12/12/16, 21:48
Witaj, john. Ogolnie rzecz biorac zgadzam sie z Twoim tokiem rozumowania. Aczkolwiek dopoki brak dowodow, wszystko co zwiazane ze sprawstwem, z punktu widzenia sledztwa musi konczyc sie na krotkim "byc moze".
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: max944 w 23/04/18, 12:41
Problem nie jest w braku dowodów ale tego że kto w tę sprawę będzie dzis angażował środki?
Tylko amatorzy, dziennikarze śledczy itd. Bo Policja juz się tym nie zajmie raczej na poważnie.

Ja z upływem czasu dochodze do wniosku, ze Zodiakiem mogl byc:
1. Gaikowski
2. Allen
3. Kane
4. Sullivan
5. Gość od Plakatów Kinowych BOB VOUGH (pismo zblizone do Z ) mozliwe że z Marschalem

Zaznaczam kolejnosc przypadkowa :)
Tytuł: Odp: Tozsamosc sprawcy
Wiadomość wysłana przez: Sam w 27/04/18, 22:49
5. Gość od Plakatów Kinowych BOB VOUGH (pismo zblizone do Z ) mozliwe że z Marschalem

Plakaty wykreslil Rick Marshall. A Bob Vaughn to poklosie filmu; owszem, byl taki czlowiek ale nic poza ksiazka R.Graysmitha nie wydaje sie laczyc go ze sprawa. A postac wykreowana zostala dla tej swietnej sceny z piwnica :-)